no tylko ze ja nie ma zadnego sprzetu do pomiaru cche wykonac cos co ktos
inny jush zrobil moze to prostackie ale wiem ze to dziala
jak narazie slysze aby zrobic sobie roorke 42-43 i robic wg wzoru
Łukasz Grzybowski
Overclockers.pl

| z http://www.wlan.waw.pl/anteny_wlan_jak_zrobic_helikana_21dbi.php
| niestety nie moge dostac roorki 43mm tylko 38 i 50
| przeliczac to na inne wymiary czy ktos to robil czy obklejac mniejsza do
| wymiaru 43 ??

A kogo obchodzi średnica przy spirali ????
Dasz jaką masz. Istotna jest głównie długość użytego drutu.
I tak jakimiś dostępnymi Ci metodami musisz ją dostroić do nadajnika



· 

Ja mam w domu radio, laptopa, przenośny telewizor, przenośny odtwarzacz
DVD/MP3, mikser, media player i wiele innych gadżetów, które działają na
prąd o napięciu 3 wolty, 6 woltów, no najwyżej 12 woltów.

Taki prąd nikogo nie może zabić ani nawet trzepnąć. Czy nie można by
zatem zmniejszyć napięcia prądu w tych sieciach na słupach do
przykładowo 12 woltów? W ten sposób nie ginęli by ludzie!


krótko mówiać... Drutem MUSI przeplynac pewna moc.. jak wiadomo jest to
iloczyn P=UI, jezeli zmniejszymy U, wzrośnie I.. przykladowo, mamy miasto
ciagnące 12MW, jezeli damy napiecie zasilajace 100kV, to prad jest tylko
120A, natomiast, gdybysmy dali 12V, to prad wychodzi 1MA. zakladając 5A/mm^2
przewodu, mamy ze potrzebujemy 200000mm^2 przewodu, czyli 0.2m^2 przewodu,
jak myslisz, jak oplacalne jest budowanie przedwodów o wymiarach 50cm*40cm?
;-P poza tym o ile dobrze pamietam straty energii w przewodniku zalezą od
pradu nie od napiecia, i w dodatku jest to (chyba) zaleznosc kwadratowa,
pomysl ile mocy wydzielaloby sie w postaci ciepla na tych przewodach.. po
3cie, przedwody robi sie z aluminium (jest tansze od miedzi), opor wlasciwy
aluminium wynosi 0.028 *10^-6 ohm/m zakładajac przewodnik o dlugosci 1km i
przekroju 0.2m^2 wychodzi ze ma on opor R=0.028*10^-6*1^3/0.2=0.000014ohm -
niewiele ? podstawiając do wzoru ohma U = IR, mamy ze U = 140V ;-) widac
wiec ze ok 90m takiego przewodnika (w którym plynie taki prąd) i napiecie
spada do zera ;-) któtko mowiac : NIE DA SIĘ !!!




| może po prostu trzeba dać więcej niż 50 Hz
| np 100 kHz i szczelina powietrzna niegroźna

jasne że można, ale to bardzo komplikuje sprawę i nikt tak nie robi w
przypadku prostych i tanich zastosowań, jak szczoteczki do zębów.
Poza tym zakłócenia rosną niekontrolowanie.

--

Pozdrawiam,

A. Grodecki

"Wszystkie zwierzęta sa równe.
Ale te, które mają futerko w trzykolorowe pasy, są równiejsze."


Nie chcę skopiować ukłądu ze szczoteczki . Zakłócenia nie są istotną
sprawą w tym urządzeniu. Mam pytanie . Jakie cewki trzeba skonstruować
( rozmiar , ilość uzwojeń , grubość drutu, rdzenie ( jakie ? ) ) aby
uzyskać częstotliwość np. rezonansu 100khz ? Może jakieś wzory ?

Pzdr.



| Nie mylę się. Przekrój rdzenia = 1,2 pierwiastka z mocy. Własnie
| zajrzałem
| do książki. Jest to słuszne przy sprawności trafa 0,85%  /małe trafa
| 30-50VA/. Spojrzałem na nomogram i tez wychodzi ,ze moc wzrasta 4 razy
| ...

Skorzystałeś z bardzo uproszczonego wzoru, który zakłada, że przekrój
rdzenia = przekrój okna (tak się budowało "typowe" nieduże
transformatory).
Twój wzór po przekształceniu ma postać:
moc = (kwadrat przekroju rdzenia): 1.44
a w ogólnym wzorze powinno być:
moc = [(przekroj rdzenia) x (przekrój okna)] : 1.44.
Rdzeń masz podwójny ale okno zostało takie samo - moc wzrośnie tylko 2x.

W przykładowym mnożniku 1.2 lub dzielniku 1.44 też wiele parametrów
rdzenia
i drutu nawojowego jest ukrytych.
W sumie liczy się dopuszczalna temperatura.
Wmak
--------------------------
Więc robienie większego trafa z dwóch mniejszych nie ma sensu, bo mogę
przecież podłączyć te dwa z osobna i moc w sumie bedzie ta sama.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/



· 

| Czy ktoś z Szanownych Grupowiczów może mi podpowiedzieć gdzie nabyć
| rezystory 0,62 lub 0,68 Oma
|  o obciążalności 2-4W. Mieszkam w Krakowie- wchodzą więc w rachubę


zakupy
ciach

mat-fiz rezystancje wl. miedzi, jest tam tez wzor na obliczanie
rezystancji w zaleznosci od dlugosci i przekroju (jak nie
to podrecznik fizyki do szkoly sredniej).
Oblicz jak dlugi ma byc przewod, utnij, nawin na cos - i gotowe.


Witam
Z miedzią to mogą być problemy. Opór właściwy miedzi wynosi ro=0,017
om*mm2/m.
Przy druciku o średnicy 0,3mm daje to ok   0,017 / 0,071 = 0,24 om/m
Czyli do uzyskania 0,68oma potrzebaby ok 2,8m przewodu.
Dla przewodu 0,1mm wychodzi ok 2,125 om/m czyli potrzebne będzie "tylko"
32cm,
ale pytanie czy obciążalność będzie wystarczająca ?
Swego czasu robiłem takie rezystory ze spirali grzejnej od żelazka.
Mierzylem omomierzem opór 1 metra takiego drutu i odcinałem ile trzeba.



| Dla mnie zasadniczo nie istotne - wazne ze trzeba zwijac :-)

To było "wyczuwalne" na początku zapoczątkowanej przez Ciebie dysputy o
indukcyjności.
Mnie nadal interesuje czy jest ekstremum i czy indukcyjność 20 zwojów
jest kilka razy większa niż 5 zwojów .
Ja wywołałem teorię o "stałej drutowej", bo taka jest praktyka.
Analityków i krytyków zachęcam do dyskusji i uwzględnienia rezystancji
drutu w pomiarach prądu i napięcia obwodu rezonansowego


Proponuję nie brnąć w ślepy zaułek.
Zależność na indukcyjność przewodnika dowolnie ułozonego jest znana. Z
tego powstały wzory na przypadki szczegłone oraz inżynierskie wzory
empiryczne, KTÓRE SĄ SŁUSZNE (w określonych warunkach stosowania) jak
każda zależność poprawnie wyprowadzona z ogólnej zależności fizycznej. I
nie ma co rzeźbić oraz mieszać młodzieży w głowach, tak jest a nie inaczej.
To, że wraz z ilością zwojów zmniejsza się przekrój cewki (stała długość
drutu) nie oznacza, że efektywna indukcyjnośc jest stała albo prawie stała!
Zamiast robić kulawe (kiepskim sprzętem) pomiary najlepiej policzyć
zależności, żeby się o tym przekonać i znaleźć ekstremum, jeśli
istnieje. Dyskusja jest bezcelowa, jeśli sposób znalezienia
jednoznacznej odpowiedzi jest określony.

PS
Nie ma co mieszać oporu drutu z indukcyjnością cewki, to juz totalne
nieporozumienie.



Było:

...
BEz rysunku sie nie obejdzie, ale to potrwa.


Jak na razie widzę to tak:
* toroid z nawiniętym jak najdłuższym i jak najgrubszym drutem
* toroid o różnicy promieni powiedzmy 1 metr i wysokości - po nawinięciu -
0,05m
* nawiniecie będzie robione w zakładzie na 144 elementach podzielonego
toroidu
* promień zewnętrzny 1,5m
* nawinięcie siłą rzeczy ma być promieniowe
* od góry i od dołu toroid - po zmontowaniu - z nawiniętą cewką jest objęty
korpusem w kształcie wydłużonej litery C
* do tego korpusu od wewnątrz góry i dołu są przyklejone magnesy
prostokątne, ułożone promieniowo "w szprychy".
* magnetyzm szprych po jednej stronie np. u góry ma być naprzemienny
* szprychy leżące na przeciwko siebie - góra dół - mają też być przeciwne
* połączenie w szereg poszczególnych cewek będzie "co druga", czyli otrzymam
dwie fazy
* szprych z magnesów ma być tyle samo co cewek czy mniej, obowiązuje zasada
wzbudzania prądu w tym samym czasie w połączonych ze sobą cewkach

Czy toroid powinien być wykonany ze stali, metalu? Czy może być ze sklejki,
tworzywa sztucznego? A korpus z magnesami...?
Z tym skutecznym hamowaniem to chodziło mi o to, zeby nie przedobrzyć z
uzwojeniem, jak się oblicza siłe przeciwdziałającą ruchowi w takiej cewce, a
właściwie to jak przejść ze wzoru dotyczącego pojedynczego przewodu
poruszającego się w polu magnetycznym - wzór z podręcznika. Są podręczniki o
prądnicach ale to najwcześniej za tydzień a mnie pcha i pcha do wiedzy...


Skąd wziąść tą cewke??


Takie cewki robi się samemu. Tzn. kupujesz rdzeń ferytowy (np. kubkowy),
karkas i nawijasz odpowiedną ilość zwojów (fi drutu zależnie od obciążenia).
Rdzenie ferytowe mają podany współczynnik "AL"
Dzięki temu współczynnikowi określasz ilość zwojów wg. wzoru:

n = (L / AL)^(1/2)    L - indukcyjność w [nH]

:)
/PP



Witam ma nastepujace zadanie do wykonania. Prosze o pomoc, ewentualnie kilka
wzorow abym wiedzial jak zaczac.

W polu o indukcji B = {(0 dla x<= -2m), (10izt dla -2m<x<2m),
(0 dla x=2m)}porusza sie ramka kwadratowa z cienkiego drutu w plaszczyznie
Oxy o bokach rownoleglych do osi Ox i Oy ukladu wspolrzednych. Bok ramki
a=2m. Predkosc ramki V=const. wiedzac, ze w danej chwili t=0 osrodek ramki
ma wspolrzedne (0,0,0), okreslic i narysowac zaleznosc strumienia indukcji i
zaindukowanej sily elektromotorycznej od czasu: Strumien indukcji=F1(t),
V=F2(t), V=const=10ix[m/s]


wiesz, zadania domowe się robi samemu. Wzory są w książce/skrypcie lub
były na lekcji/wykładzie. Może od tego zaczniesz?

Waldek


TO znaczy ze za maly rdzen uzyles. Musisz wiekszy [albo lepszy]
i powtorzyc wyliczenia.


Wiem, ale przetwornica imp. na 100kHz powinna mieć rdzeń
mniejszy od zwykłego trafa tej mocy :)

Jak przepustowy to moze zle wzory uzyles - na zaporowa.
Tu zakladasz indukcje jaka chcesz i wychodzi ilosc zwojow minimalna.
Potem chwila prawdy - zmiesci sie drut czy nie..


Na pewno złe wzory użyłem, ale książka o zasilacz imp. z
której korzystałem była głównie teoretyczna, a nie mam
czasu (praca dyplomowa...) na zagłębianie się w teorię
leżącą zupełnie poza obszarem moich normalnych
zainteresowań. A potrzebne mi to do automatycznego testera
lamp - nie chce mi się robić liniowego stabilizatora na te
napięca.
Tomek

FIDO:   2:480/127.134


Witam czy ktoś zna wzór na obliczanie oporności drutu miedzianego. Oporność
właściwa miedzi to 0,0175 Ohm*mm2/m. Potrzebuję obliczyć oporność drutu
miedzianego 4mm2 aby otrzymać opornik 0.0318 ohma.


Zdecydowanie odradzam robienie rezystora na podstawie "oporności
właściwej" z tabel. Zwłaszcza z dokładnością 3 znaczących cyferek.
Należy zorganizować sobie układ pomiarowy i dopiero wtedy przycinać drut.
K.



Witam. Mam rdzeń toroid o średnicy zew.ok 170mm,  przekrój 17,5ccm.Myślę
że
jest to ok. 2kVA. Czy ktoś wie, jak obliczyć ilość zwoji na 1 V ?  Bo nie
mogę nic znaleźć na ten temat. Wszelkie  stare wzory do obliczeń nie
pasują.
Parametry blachy nie są mi znane.


Pozakładałeś tyle wątków, że nie wiadomo, w którym odpowiadać.

Powinieneś zmierzyć raczej prąd jałowy - zdjąć charakterystykę, dla
uproszczenia przy niskich napięciach.
Potrzebny autotransformator regulowany (Variac) i spory transformator
obniżający napięcie z 230 do 12 - 24V.
Nawinąć na badanym rdzeniu ze 20 zwojów drutem conajmniej 1mm i to uzwojenie
podłączyć przez amperomierz do trafa obniżającego, zasilanego z sieci
poprzez autotransformator.
Zacząć od zera i stopniowo zwiększać napięcie, uważnie notując prąd (można
robić wykres).
Początkowo prąd będzie liniowo rosnąć a od pewnego napięcia charakterystyka
zagnie się do góry, coraz stromiej, bo rdzeń zacznie się nasycać -
niewielkie zmiany napięcia spowodują duże zmiany prądu.
Ustawić w punkcie zagięcia charakterystyki, zmierzyć napięcie na uzwojeniu
testowym.
Podzielić to napięcie przez ilośc testowych zwojów i będzie wynik zw/V.
Przy próbach obserwować temperaturę uzwojeń, bo prąd może być spory:
jeśli przyjmiemy, że transformator 1000W przy nominalnym napięciu ma prąd
jałowy rzędu 0.1-0.2A to gdy na testowym uzwojeniu wyjdzie napięcie X razy
mniejsze to prąd będzie X razy większy.
Wmak



| Hm, moglbys rozwinac ? Ile wynosci lambda, czy tez moze indukcyjnosc
| wzajemna miedzy dwoma odcinkami drutu dl1 i dl2 ?

Chcialem szybko odpowiedziec pytajacemu na czym ogólnie polega problem
liczenia takich rzeczy. Sprawa liczenia cewek nie jest prosta.


Ano wiem.

Wzor wymyslilem teraz. Jak bede mial troche czasu postaram sie go
zweryfikowac.


Ja takowego nigdy nie widzialem, wiec mnie bardzo zainteresowal :-)

Swoja droga ... jak dawniej robili indukcyjnosci wzorcowe ?
Nawijano i mierzono czy teoretycznie policzono co trzeba nawinac?

Ta wersja wzoru wynika z prostego rozumowania.
Dzielimy calosc na kawalki o skonczonej dlugosci deltal.
Kazdy taki kawalek ma swoja indukcyjnosc wlasna deltaL(l1) i wzajemna
deltaM(l1,l2).
Razem jest to suma wszystkich deltaL(l1)+2deltaM(l1,l2)
Moglem rzeczywiscie pomylic sie przy przejsciu do calek ale idea pozostaje
sluszna.


Ale ma jedna wade - wypadaloby policzyc strumien magnetyczny objety
cewka elementarna. A jak to zrobic jesli cewka nie jest zamknietym
zwojem tylko kawalkiem drutu ?

Inne podejscie - zalozyc ze w cewce prad narasta i policzyc w miejscu
dl2 pole elektryczne wygenerowane przez zmienne pole magnetyczne
pochodzace od dl1. Troche wstyd sie przyznac - ale tez nie bardzo wiem
jak.

Z dzielenia drutu na kawalki chyba korzystaja programy obliczajace
anteny ..

J.


Niby tak, ale to samo ląduje na wszystkich stronach, a ja muszę mieć jedn
wzór na parzystych a drugi na nieparzystych. Po prostu klasyczny masterpage
dla rozkładówek. No i to przesunięcie uwzględniające grubości kolejnych
arkuszy zszywancyh drutem... ;-(


No to robisz faceing pages w ustawieniach strony. A poza tym, każda warstwa pn.
Obiekt główny może być osobno włączana/wyłączana dla każdej strony. Mnie
bardziej brakuje numerowania stron i poprawienia zabugowanego opływania
ilustracji, ech...
T.


to faktycznie mam pecha a tak za marginesem to wogule istnieje cos takiego
jak praca chałpnicza?


Istnieje - osoba z mojej rodziny w czasie, gdy byla w domu z malym dzieckiem
robila swetry na drutach wg dostarczonych wzorow (wymagaly bieglosci) i
oddawala je firmie, ktora je potem drogo sprzedawala, jako robione recznie.
Ale to nie byla Polska, tylko jeden z krajow starej UE. W Polsce zeknelam
sie z chalupniczym malowaniem figurek zabawkowych - firma to zlecajaca robi
przedtem jednak rekrutacje sprawdzajaca sprawnosc manualna i dajac testowa
figurke do pomalowania na spotkaniu w realu.

Nie istnieje praca chalupnicza nie wymagajaca zadnych kwalifikacji -
wszystko, co mozna robic bez zadnych umiejetnosci, wykonuja juz maszyny,
taniej niz ludzie. Miejsce na chalupnictwo jest w recznym rzemiosle typu
reczne malowanie, haftowanie, szydelkowanie itd.

I.


ok dzięki za wyczerpujące informacje

| to faktycznie mam pecha a tak za marginesem to wogule istnieje cos
takiego
| jak praca chałpnicza?

Istnieje - osoba z mojej rodziny w czasie, gdy byla w domu z malym
dzieckiem
robila swetry na drutach wg dostarczonych wzorow (wymagaly bieglosci) i
oddawala je firmie, ktora je potem drogo sprzedawala, jako robione
recznie.
Ale to nie byla Polska, tylko jeden z krajow starej UE. W Polsce zeknelam
sie z chalupniczym malowaniem figurek zabawkowych - firma to zlecajaca
robi
przedtem jednak rekrutacje sprawdzajaca sprawnosc manualna i dajac testowa
figurke do pomalowania na spotkaniu w realu.

Nie istnieje praca chalupnicza nie wymagajaca zadnych kwalifikacji -
wszystko, co mozna robic bez zadnych umiejetnosci, wykonuja juz maszyny,
taniej niz ludzie. Miejsce na chalupnictwo jest w recznym rzemiosle typu
reczne malowanie, haftowanie, szydelkowanie itd.

I.



A który z Premierów nie popierał budowy osiedli??? Robili to wszyscy,
mniej
lub bardziej tajnie. Pozatym ten pomysł z murem wokół Izraela, na wzór
berlińskiego, odizolowujący Izrael od palestynczykow to był pomysł rządu
Baraka.


Faktycznie, powrót za druty to by było chyba najlepsze wyjscie :-D


Dawid Adamczyk scripsit:

| Pamiętaj, że jednocześnie Ehud po cichu rozbudowywał/popierał rozbudowę
| osiedli żydowskich na terytoriach okupowanych. To wzmogło determinację
| Palestyńczyków, bo pokazywało, że o ile Izrael jest skłonny ułożyć sobie
| jakieś stosunki z sąsiadami to Palestyńczyków olewa parabolicznym.

A który z Premierów nie popierał budowy osiedli??? Robili to wszyscy, mniej
lub bardziej tajnie. Pozatym ten pomysł z murem wokół Izraela, na wzór
berlińskiego, odizolowujący Izrael od palestynczykow to był pomysł rządu
Baraka.


I to nie jest zły pomysł.

BTW. Do dzisiaj matka umiarkowanie popierała Palestyńczyków. Ale dziś w

samolotach itd. Wściekła się i oznajmiła, że tych brudasów to trzeba na
Saharę, ogrodzić drutem kolczastym i niech tam się wyżynają :)

m.


| A który z Premierów nie popierał budowy osiedli??? Robili to wszyscy,
mniej
| lub bardziej tajnie. Pozatym ten pomysł z murem wokół Izraela, na wzór
| berlińskiego, odizolowujący Izrael od palestynczykow to był pomysł rządu
| Baraka.

I to nie jest zły pomysł.


Jasne ze nie jest. Problem w tym ze to najbardziej nie na reke
palestymczykom i ze chetnie beda sie wysadzac w powietrze by temu
przeciwdzialac.

BTW. Do dzisiaj matka umiarkowanie popierała Palestyńczyków. Ale dziś w

samolotach itd. Wściekła się i oznajmiła, że tych brudasów to trzeba na


Mamusia ma racje. Trzeba by tak zrobic. Tym bardziej jak sie slyszy ze
chetnie by poscili caly swiat z dymem. Przeciez islamistom nie chodzi o
wolna palestyne a o narzucenie swojej religii i doktryny politycznej swiatu
(zwlaszcza Europie i USA)

Saharę, ogrodzić drutem kolczastym i niech tam się wyżynają :)


Czekaj czekaj bo zaraz zostaniesz okrzykniety faszysta, syjonista i
koszernym przez grupe rezydujacych tu osobnikow.



Producenci anten nie korzystają z nich.


Hehe! Miałem firmę robiącą wzmacniacze antenowe i paru producentów
znałem. Korzystają zazwyczaj z miarki i anteny konkurencji, takiej która
się dobrze sprzedaje jako jedynego wzoru. Często jest to podróbka z
podróbki. Huta ma tani drut innej średnicy - nie problem mechanicznie
pasuje. Tak jest robiona większość anten dostępnych na polskim rynku.



Tak swoją drogą zastanawia mnie co powoduje u Ciebie tak głęboką niechęć do
amatorów którzy sami tworzą jak to nazywasz "Swoje pierwsze strony". Co w
tym dziwnego, że ktoś chce samemu stworzyć swoją stronę domową, nawet
stosując przestarzały kod, jeżeli sprawia mu to przyjemność większą niż
zainstalowanie Wordpressa za pomocą dwóch kliknięć? Co w tym złego? Przecież
nikt nie każe Ci tego oglądać, a tym bardziej zaglądać do kodu.


Co w tym dziwnego? Że zamiast skorzystać z czegoś, co już działa,
uparcie usiłują walczyć z rzeczami których nie rozumieją, które ich
frustrują i sprawiają im problemy. Jakoś rzadko widzę tę przyjemność.

| Głęboko zakorzenione "JA SIAM! SIAM!"?
Właśnie - to samo co pcha ludzi do śpiewania w chórze, malowania, robienia
na drutach, uprawiania ogródka i robienia milionów różnych innych rzeczy.


Rili? Jakoś naprawdę niewielu jest ludzi, którzy sobie własnoręcznie
strugają druty, hodują i strzygą owce, a potem przędą włóczkę. Ba,
przeważająca większość w życiu nie zaprojektowała własnego wzoru, tylko
realizuje cudze projekty. Coś ci kiepsko wyszło to porównanie.

Pzdr, YaaL.


Co w tym dziwnego? Że zamiast skorzystać z czegoś, co już działa,
uparcie usiłują walczyć z rzeczami których nie rozumieją, które ich
frustrują i sprawiają im problemy. Jakoś rzadko widzę tę przyjemność.


Na serio myślisz, że ktoś robi sobie stronę domową, mimo że to go frustruje?
Ja myślę, że właśnie rozwiązywanie problemów jest dla niego źródłem
przyjemności.

Rili? Jakoś naprawdę niewielu jest ludzi, którzy sobie własnoręcznie
strugają druty, hodują i strzygą owce, a potem przędą włóczkę. Ba,
przeważająca większość w życiu nie zaprojektowała własnego wzoru, tylko
realizuje cudze projekty. Coś ci kiepsko wyszło to porównanie.


Chyba jednak tobie kiepsko wyszło. Stworzenie prostej strony w htmlu
porównujesz do wystrugania sobie drutów, wyhodowania i ostrzyżenia owcy i
uprzędnięcia włóczki. Trochę przesadzasz. Żeby twoja analogia była trafna do
zrobienia strony trzeba by najpierw wyprodukować sobie podzespoły do

edytor. Zrobienie strony jest naprawdę o wiele prostsze. Mniej więcej tak
proste jak robienie na drutach. Gdyby wszyscy prezentowali twoje podejście,
nikt nie miałby swojego hobby - bo przecież "lepiej wynająć fachowca"



Żeby tylko o szachy chodziło, to pewnie możnaby poplonkować i poczekać aż
sobie pójdą... Ale ci ludzie zaśmiecają cały polski Usenet od miesięcy.


A wiesz dlaczego to [nadal] robią? Bo ludzie z nimi dyskutują zamiast
ignorować. Na prw też przyleźli, ale tam jakby lepiej sobie z nimi radzą.
Jak się guana nie podlewa, to wysycha i nie śmierdzi, a po jakimś czasie
się rozkłada i znika. Pierwszym krokiem do zażegnania problemu powinna być
edukacja ludzi korzystających (zaczynających korzystać) z usenet'u.
Trolle żyją tylko i wyłącznie dzięki tym, którzy publicznie dają upust
swej frustracji, że nie potrafią sobie z problemem poradzić.

Kurcze, jak ja poznawałem Internet, to nawet sobie książkę kupiłem,
gdzie było wszystko wyłożone jak krowie na rowie (netykieta, panujące
zasady, wskazówki gdzie szukać reszty potrzebnych informacji). Dzisiaj
dzieci dostają dostęp bez żadnej instrukcji obsługi i próbują dostosować
"drugi koniec drutu" do swojego poziomu, niestety niższego z roku na rok.

P.S.
Nie umiem zaproponować wyjścia z tego impasu. Wg mnie już jest za późno.
To jest jak wyścig zbrojeń. Dopóki wszystkie ze stron nie zauważą
zbliżającego się końca i nie odpuszczą, dopóty będziemy mieli do czynienia
z eskalacją zjawiska.
Moim zdaniem, dostęp do sieci powinien być przyznawany po zrobieniu
specjalnego kursu i zaliczeniu egzaminu weryfikującego zdobyte informacje.
Coś na wzór prawa jazdy, które można stracić.


Dostałam ksiązkę: Robótki na drutach, Hadała-Mikołajczuk E.

Opis: Zbiór ściegów podstawowych, efektownych warkoczy, plecionek, groszków, wzorów kolorowych, ażurów i żakardów. Sposoby wykonania podano w przystępny sposób, ilustrując je schematami i zdjęciami poszczególnych wzorów. Omówiono także techniki wykończeniowe i metody konserwacji
http://www.eogrodnik.pl/pozycja.php?id=1611

(zaczynam uczyć się robić na drutach, jak prawdziwa kura domowa -

fotki spróbuje porobić jutro dzisiaj mnie troche pokusiło i pekł mi tłok wrr no i zamówiłem airsal 70, stożek mam MK, podobno dobry cylinder bo alu
najpierw miałem zamiar robić sam owiewki ale tak sie składa że mojego szwagra kuzyn zajmuje się tuningiem samochodów sami robią zderzaki body-kity itp no i musze sie z nimi dogadać i oni mi to zrobią a co do tego jak to polega to na tym że bierzesz pianke do okien piskasz na rame i czekasz aż wyschnie pozniej wycinasz wzór w piance na to mata szklana zywica szpacha no i są oni robią jeszcze profile z drutów i wtapiają je w owiewke co zapobiega pękaniu ale dokładnie jak to robią to nie wiem

Witam!

Wiem, że to lamerskie pytanie, ale mam na jutro prace (zrobic elektromagnes). Robilem juz, dzialal, ale chodzi mi o taki, który będzie przystosowany na MAXA i będzie jak najbardziej, najlepiej działał i przyciągał. Mam drut izoliwany, miedziany o grubosci ok. 1mm... Nie wiem na co to nawinąć (śróba czy cos). Może jakiś wzór na to, ile mam metrów tego drutu użyć? Proszę, od Was zależy moja ocena na półrocze. Sorki, z elektroniki jestem kiepski, mam 14 lat... Może jakiś rysunek? Do ile volt mam to podłączyć? PROSZĘ WAS BARDZO O SZCZEGÓŁOWĄ ODPOWIEDŹ!

ten drut mimo iż wygląda na zwykły drut (bo jest zwykły) ma swój opór. do baterii to są elektromagnesy mające spory opór dzięki temu nie robi się hamskiego zwarcia, zobacz sobie do jakiegoś zegarka naściennego, tam elektromagnes jest bardzo malutki i mało bierze prądu (bo małą ma moc - duży opór)

znasz wzór: P=U*I, R=U/I więc I=U/R czyli P=U²/R

P-moc R-opór U-napięcie I-natężenie(prąd)

jak nawiniesz na gwóźdź paredziesiąt zwojów drutu to będziesz miał elektromagnes tyle że przy oporze powiecmy 1Ω i napięciu powiecmy 5V będzie ciągnął 25W czyli będzie przepływać przez ten drut 5A - to dla baterii dużo zadużo... dla baterii dobrze jest dać np. 10mA prądu ale przy napięciu 5V opór cewki(drutu) powinien wynosić 500Ω (jak dobrze policzyłem ) a taki elektromagnes będzie miał 50mW mocy

ale ci zamieszałem... inaczej -> dla baterii elektromagnesy są na tyle małe że nie robią zwarcia, elektromagnes do którego podłączałeś baterię nie nadaje się do zasilania bateryjnego a raczej do zasilania z akumulatora albo zasilacza...

W niektórych schematach też czasami + sie łączy z -.
nie spotkałem się z tym...

W linku który podesłałem są wzory płytek do zasilacza. Możesz zapytać na tamtej grupie ewentualnie samemu wydrukować/skserować i wyprasować. Na alledrogo można tanio kupić laminat z miedzią 70um i samemu wytrawić - tak jest dużo taniej a wcale nie gorzej. Do tego soldermaska malowana farbą VetroColor i masz całkiem profesjonalny wygląd.

Co do diód MUR860 jeśli kupiłeś taniej niż po 2pln/szt to też mogą być podróby.
Co do LM'ów to są bardzo popularne - po wygladzie ciężko się zorientować.
Możesz mieć podróby albo oryginały ale o niższej jakości np. z dużym offsetem. Ale może to oryginały. U Nationala w hurcie po ok 3$ wiec przy obecnym kursie... Ale chcąc mieć pewność trzebaby je w USA chyba kupować Ja chyba tak zacznę robić...

A Tutaj ciekawa strona o falsyfikatach układów elektronicznych

0,8-1mm to średnica drutu. Przez tę cewkę płynie całe obciążenie głośników - powinna być z grubego drutu.

Zgadzam się, żyrafy są cudowne. Talent masz, sprzedawaj to teraz
Zastanawiam się jak mozna na drutach robić. Wprawdzie nauczyłam sie juz dawno, ale brak mi do tego cierpliwości natomiast bardzo lubię wyszywać. Problem w tym że wszystkie moje ''Dzieua'' zostają natychmiast rozdane rodzinie i znajomym
Mam taką małą manię-marzenie: robię wzory. Takie nieco celtyckie, idealne powtarzalne w każdą stronę. gdybym miała srodki przerobiłabym je na witraże Co mam andzieję stanie się już niedługo ;0

Zgadzam się, żyrafy są cudowne. Talent masz, sprzedawaj to teraz
Zastanawiam się jak mozna na drutach robić. Wprawdzie nauczyłam sie juz dawno, ale brak mi do tego cierpliwości natomiast bardzo lubię wyszywać. Problem w tym że wszystkie moje ''Dzieua'' zostają natychmiast rozdane rodzinie i znajomym
Mam taką małą manię-marzenie: robię wzory. Takie nieco celtyckie, idealne powtarzalne w każdą stronę. gdybym miała srodki przerobiłabym je na witraże Co mam andzieję stanie się już niedługo ;0


Jak już przerobisz te wzory na witraże to skontaktuj się z jakims proboszczem,może on u ciebie coś zamówi.
Wrto próbować wykorzystywać własne zdolności, aby móc zarabiać na nich pieniadze -to nic złego,a nawet sprawia ogromną przyjemność.

Pozdrawiam

Cobra - nie prawda, że jest to zjawisko marginalne. Po pierwsze, z prostego wzoru na głębokość wnikania pola w miedź wychodzi, że dla 100kHz mamy praktycznie wykorzystane tylko 12% (!) przekroju a po drugie nie zapominaj, że przebiegi podczas komutacji PWM są poważnie odkszatłcone i zawierają harmoniczne do wielu MHz. A te składowe są ważne, bo to od nich zależy prędkość narastania prądu i nie możemy sobie pozwolić na ich tłumienie. Ja Cię rozumiem, Ty patrzysz z punktu widzenia człowieka, który takie silniki robi własnoręcznie (i brawo). Wtedy łatwość nawinięcia cieńszym drutem ma znaczenie ale w produkcji ? Gdyby to tylko chodziło o wygodę to nikt by się nie bawił w lutowanie pięciu emaliowanych kabelków do jednego wyprowadzenia. Argument o lepszym wypełnieniu uznaję - to dodatkowy plus uzwojeń nawijanych równolegle.

Krzysztof - wcześniej pisałeś o uzwojeniach silników i to z tym się nie zgadzam, że 3-f są odporniejsze od starych komutatorowych i mogą mieć cieńszy drut bo trzecie uzwojenie ma czas na ostygnięcie. To było Twoje uproszczenie i pisanie takich rzeczy uważam za szkodliwe.
Oczywiście prąd w kablach do silnika komutatorowego jest w przybliżeniu stały ale to nie wnosi niczego do sprawy - to już nie jest silnik.
Nikt z nas nie uważa, że silnik to czysta (albo że głównie) rezystancja. Tylko że właśnie na na tej (rzeczywistej) składowej impedancji silnika wydziela się ciepło. I powinna być z oczywistych powodów jak najmniejsza - z tym chyba się zgodzisz. A jedną z metod walki z rezystancją jest zwiększanie przekroju _czynnego_ czyli tego, przez który prąd rzeczywiście płynie.

Witaj. Rysujesz sobie najpierw na kartonie wzór tej podpórki i tam gdzie ta podpórka wchodzi w kadłub na kartonie wywiercasz otwory jak będziesz to wyginał to po zgięciu pręta włożysz go w te otworki i lepiej będzie ci pasować drut do szablonu z kartonu i resztę tak jak piszą imadło ,młotek i wyginasz tak długo aż będzie się zgadzało z szablonem potem na odwrocie kartonu wyginasz następną podpórkę zakładasz to na kadłub i musi być wszystko prosto i ok.

Tak to ma wyglądać ,potem na odwrocie szablonu robisz taka samą podpórkę ,będzie ok.
(na tym kartonie to tylko tak prowizorycznie narysowałem )



Może zrób 1 tą podpórkę nie tak jak na planach z 2 prętów tylko z 3 i całość zlutuj owijając lutowanie drucikiem .Pierwsze lutowanie tak jak na planach pokazane a drugie lutowanie zrób tam gdzie podpórka wchodzi w skrzydło koło natarcia.

Dobrze Ci radze, jesli masz zamiar robic cos na wzor tego modelu i napedzac ster V 1 serwem tak jak ja, to lepiej wybierz rozwiazanie klasyczne. Ja sobie z tym poradzilem i ladnie dziala, ale jako mlody modelarz mozesz miec problem. Powaznie, zrob normalne ustezenie i mozesz napedzac sam ster wysokosci i masz problem z glowy.

W sytuacji steru V na 1 serwo (czyli rozwiazanie kombinowane, bo normalnie przewiduje sie 2 serw) NIE MOZESZ POLACZYC ze soba sterow bo nie bedzie dzialac. Dokleilem w koncowej czesci popychacza kawalek drutu, czyli mam rozdzielony popychacz. I do kazdego steru jest podlaczona odzielna galaz.


Kurde, sorry za brzydkie slowa ale po co robia fajne tory zeby je pozniej za przeproszeniem spieprzac . Po co to przecinanie - nie da sie tego obejsc? kurde...


Da się nie przecinać.... ale nie dotyczy to podrasowanych rozjazdów WM-Modela.....

Standardowy rozjazd Tilliga nie wymaga żadnego przycinania.... A na podstawie własnej makiety i 3 lat jej użytkowania (co prawda nieregularnego bo makieta w Lublinie a ja w Warszawie) nie trzeba nawet nic lutować. Ważne tylko żeby odpowiednio używać złączek izolacyjnych i gra muzyka... Nie zauważyłem żadnego zaśniedzenia... ale kto wie co się stanie w następnych latach..... Jeśli stosuje się napędy Tilliga lub Conrada lub własny napęd z drutu z pamięcią to one dość dobrze dociskają iglice i wszystko gra. Ale jeśli ktoś boi się że prąd przestanie przewodzić to może przylutować kabelek do polaryzacji ale to wszystko.

Jeśli zaś ktoś wzorem Władka zrobi podrasowany rozjazd gdzie wszystko jest metalowe no to wtedy musi pomyśleć o przycinaniu. Ale dla większości modelarzy nie jest to konieczne

Corwin

a ty te ubranko wyrzucisz
wiesz ja lepsze ciuchy oddaje na biednych niz to co ona przyslala! Wyrzucam wszystkie koszulki bo naprawde nie nadaja sie juz nan nic, no chyba ze na scierki Sweterek schowam i tak jak mowisz zrobie zdjecie aby babcia sie cieszyla.A jak juz tak bardzo chce robic na drutach to wysle jej nowa gazete z nowymi wzorami dla dzieci bo widzialam ostatnio w kiosku

Moim zdaniem, błedem było zastosowanie kolby drucianej składanej na bok, o wiele lepsze jest rozwiazanie teleskopowe lub drut wysuwany z boku broni. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego zunifikowano chwyt przedni zamiast umieścić go na długiej szynie montazowej pod łożem. Takie rozwiazanie pozwoliłoby np. przed chwytem umieścić dowolny przyrząd wskaźnikowy, a co istotniejsze pozowliłoby dowolnie regulować odległość chwytu przedniego od tylniego, co ma olbrzymie znaczenie dla użytkownika w zależności od jego wzrostu i długości ramion. (U nas we wojsku, to jak zwykle "uśredniono" chyba wzrost i byk 2m musi się kulić i łamać łokieć, gdy ja muszę niemal prostować rękę w tym zas... łokciu, bo mam po prostu za daleko)

Kolejnym dowodem głupoty jest brak solidnego gniazda magazynka oraz zachowanie przycisku zwalniania magazynka przy osłonie spustu. Brak gniazda zdaniem moim i kolegów (żęby nie było, że nie mam) utrudnia szybką zmianę magazynka w sytuacji stresowej i nie zrobiono z tym nic od czasu AK47 - wciąż jest to broń dla wartownika, który ma tylko jeden magazynek z kulkami a potem nie musi go już zmieniać - słowem: Hans podczas ostatniej swiatowej w swoim eMPi miał takie zadanie ułatwione.

Jesli chodzi o łącznik magazynków, to tak, zgadzam się, ale taka pierdółkę plastikową, to robi dowolna chinska fabryka w dwa tygodnie, byle im wysłać wzór i zamówić co najmniej 30 000, to wtedy zrobia to po 5 zł za sztukę.

Póki co, to taśma, patyk (plastikowe rurki do drinków sa lepsze) i jechane =)

Ah, byłbym zapomniał, ten dołączany przez firmę "oryginalny" pas - czy nie możnaby wrócic do koncepcji sznurka do snopowiazały? Przeciez to masakra jest!

Po tym, jak napisałem wcześniej nt. wstawienia "nowej" płytki z zapowiadanej 02281, pomyślałem sobie, że może by zrobić we własnym zakresie nową płytkę do tendra z gniazdem NEM651. Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość elementów jest do usunięcia, moim zdaniem jedyny problem (oczywiście nie dla kogoś, kto robi to chociaż od czasu do czasu) to wytrawienie takowej płytki. Ja jestem w stanie dostarczyć projekt płytki lub wydruk na folii.


http://forumtt.pl/profile...iewprofile&u=16 i wszystko w tym temacie. Chłopak zrobi ją na bank! Może nawet jakby się uparł to zrobił by od razu płytkę DCC coś na wzór TEE 1 z wyprowadzeniami na drutach do świateł przednich...

Grzgorzu TT, a moglibyśmy zobaczyć Twoje produkcje drzewek? Chciałbym zobaczyć kolory, pnie i gałęzie na wykonanych przez Ciebie drzewkach. Ile kleju mam nałożyć, żeby nie było widać drutu? Wtedy powiecie, że gałęzie za grube... A tak się składa, że to drzewko było robione na wzór oryginału ze zdjęć.

jak mocować

na regatowych jachtach robiono specjalny lej (dostępny od pawęży)
jednak na większości jeździ to na achtersztagu lub na koszu rufowym
Kupujesz lub wykonujesz koszyczek z drutu, tu masz wzór;
http://www.awn-shop.de/He...uktdetails.html

Może ta fotka Ci coś rozjaśni
http://foto.radikal.ru/f....0e548180ff241a5
Na temat tego swetra http://foto.radikal.ru/f.aspx?g06101960460a4cdfjpg też tu było gdzieś pisane.Nawet ja coś tam tłumaczyłam.Jeśli znasz rosyjski,to tu http://forum.knitting-inf...opic=8274&st=10 też robią podobne.Wprawdzie jest to dosyć długi swetr,ale zaawsze można zrobic mniejsze.
I jeszcze stąd można brać wzory "okręgów"
http://forum.knitting-inf...ST&f=265&t=1902
Tu wykrój i ew.wzór,ale na szydełko
http://forum.knitting-inf...opic=1902&st=20
Dalej sa też druty,np.
http://forum.knitting-inf...40&#entry337880

Nie wiem skąd mam to zdjęcie, ale wdzianko szalenie mi się podoba.
[url=http://images6.fotos...9dm.jpg]Obrazek[/URL]
Czy któraś z was ma do niego jakiś wykrój?
Nie bardzo wiem jak robic ukośne przody, no i jak może wyglądac tył?
Pomóżcie, proszę...

Jolu, to nie takie trudne, istota tego skosu polega na dodawaniu i ujmowaniu oczek . Cały przód jest w jednym kawałku. Spróbuję rozpisać te oczka.
Dół chyba dwa rzędy o. prawych.
3 rz.- 2p,1 p nabrane z o. poprzedniego, 2 l, 1p, 2 o, przerobione razem na prawo, dalej do końca rzędu o. prawe.
4 rz i kolejne parzyste - tak jak schodzą z druta.
5 rz.-2p,1 p nabrane z o. poprzedniego, 1 p,2 l, 1p, 2 o, przerobione razem na prawo, dalej do końca rzędu o. prawe.
7rz. - 2p,1 l nabrane z o. poprzedniego, ,2 l, 1p, 2 o, przerobione razem na prawo, dalej do końca rzędu o. prawe.
.... i tak dalej. Na zdjęciu dobrze to widać. Nie wiem , czy Ci dobrze wyjaśniłam, ale to nie jest skomplikowany wzór

Poszukuję schematu tego właśnie ściegu, którym można zrobić na jednym drucie od razu podwójny dżersej.Wychodziło tak, ze na jednym drucie były jakby dwie oddzielne części dzianiny, jakby zszyte.
Zagubiłam książkę, gdzie miałam ten wzór i jestem w kropce bo nie pamiętam jak się go robiło.
Ma ktoś?

Nie,ja nie robie tego wzoru,ale nie wydaje sie być trudny,chociaż wszystko okazuje sie w trakcie robótkowania.Pierwszy rząd chyba jasno napisane:1 oczko prawe,1 oczko prawe,2 narzuty,1 oczko prawe,2 narzuty.....i tak 5 razy,a na końcu 1 oczko prawe
2 rząd:1 oczko lewe i teraz przekładasz na prawy drut oczka te co były robione przy narzutach,a narzuty spuszczasz/przekładasz te oczka tylko po to,żeby spuścić narzuty/.Potem spowrotem te 5 oczek /przełożonych/przekładasz na lewy drut.Te 5 oczek traktujesz jako jedno oczko /czyli tak jakby było 1 oczko składające się z 5 nitek/ i przerabiasz jak w opisie.
Dalej już powinnaś sobie radzić,bo powtarzają się te oczka wydłużone,które powstają ze spuszczonych narzutów.
Lepiej już wytłumaczyć nie mogę.Jest jeszcze ewentualność,że coś źle przetłumaczyłam z rosyjskiego,ale nie sądzę.
To tyle.Idę teraz z moim pieskiem,a właściwie sunią na spacer,a potem zasiadam przed telewizorem .Oglądam ważny mecz naszych siatkarek.
A to moja Lenka/jak len/.Zdjęcia robione na wiosnę.

Hmm... Jak spuszczam narzuty to robię z nich jedno oczko? Czy całkowicie ma ich nie być i mam przełożyć na prawy drut normalne oczko? Próbowałam już na wszystkie sposoby. I jak dochodze do 9 rzędu, to albo mam o połowe mniej oczek albo o połowę więcej. To chyba jednak za drudny wzór dla mnie... Ale jeszcze będę walczyć Jeszcze coś: Jak brakuje mi oczek, żeby dokończyć, rząd tak jak w opisie, to nic się nie stało i mam robić następny?

Piesek śliczny Mi marzy się Golden Retriever... ale jeszcze trochę muszę na niego poczekać A meczyk też będę oglądała

Dziękuję wam serdecznie za pochwały. Same się zdziwicie jak łatwo się go robi
Wykonany jest z podwójnej nitki „Kotka”. Numeru drutów nie potrafię podać, to były jedyne grube druty w domu:) generalnie zauważyłam, ze im grubsza włóczka tym wzór jest ładniejszy.
Nie bardzo umiem też narysować wzór, druty miałam drugi raz w ręku i nie bardzo potrafię odczytywać schematy. Postaram się jednak jakoś to wytłumaczyć.
Moim wzorem był mój stary sweter, zresztą maszynowo robiony. Wzorek na środku może będzie lepiej widoczny na tym zdjęciu:

Sweterek robiony jest oczywiście od dołu. Rozpoczęłam bardzo krótkim ściągaczem, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo zwijania. Generalnie wzór opiera się na prawych i lewych oczkach, co piąty rząd na środku przerabiałam dwa oczka na raz (tylko trzeba je skrzyżować.) Jeżeli oczka te ponumerowałabym od prawej do lewej od 1 do 8 to przerabiałam razem oczka 1 z 3, dalej 2 z 4, 5 i 7, 6 i 8. Żeby ładnie wyglądało, to oczka krzyżowałam na wierzchu. Dzięki przerabianym razem oczkom powstaje takie v na dole sweterka. Kolejne pięć rzędów to same oczka prawe lub lewe, należy tylko pamiętać, żeby w trakcie przerabiania pierwszych czterech rzędów dobrać na końcu (lub początku, jak kto woli) po jednym oczku, żeby liczba oczek była ciągle taka sama.
Nie wiem czy to dość jasno wyjaśniłam. Jeżeli nie to sięgnę do książek i spróbuję narysować schemat.

Witam drogie Panie.
Chciałbym sobie zrobić siatko-bluzkę z długim rękawem, którą zakładałoby się na top, ale niestety niebardzo znam się na wzorach na druty.
Czy mogłyby Panie podsunąć jakiś najprostszy wzorek z dziurkami? Najchętniej odpowiednik szydełkowego: 1 słupek, 1 oczko, powtarzać.
Próbowałam robić na szydełku, ale niestety wychodzi mi za grubo. chciałabym, żeby tobyło grubości jednej nitki motka, a jak się zacznie jakieś sploty szydełkowe robić to wychodzi palto zimowe.

dziękuję i pozdrawiam.

Dzięki! Wzory idealne. Będę robic pierwszy lub drugi.

Tylko ja z drutów zielona i nie wiem co oznaczają te trojkąciki, kółeczka i takie tam. Znalazłam w dziale dla początkujących oznaczenia i mam nadzieję, że wyjdzie mi coś z tego.

Bo ja tylko prawe i lewe oczko umiem zrobić. Zaraz się zabieram do nauki.

A co do włóczki, z której robię to jest to bawełna 100%, 68m w motku 50g.
Szydełkami różnymi próbowałam, ale wraz za grubo wychodzi.
A uparłam się na tę bawełnę bo jest w fajnym różowym kolorze i muszę mieć z niej bluzkę.
A ażurowa dlatego bo mam tej włóczki za mało żeby zrobić coś całkowicie zakrytego. Mam jej 450g. Muszę najpierw porobić próbki, a później stwierdzić na ile starczy. Być może nawet rękawów całych nie będzie, tylko 3/4.

dziękuję jeszcze raz!

pozdrawiam.

A może Falka?? Lubię robić z falki

A jakim wzorem robisz z falki? Kupiłam kiedyś falkę oczarowana kolorem i klops. Wypróbowałam kilka wzorów szydełkowych, parę wzorów na drutach i nic mi się nie spodobało. A włóczka taka śliczna.
A może grubość szydełka dobrałam źle?
Proszę o podpowiedź

Hmmm... Z falki robiłam już naprawdę duuużo rzeczy (w przyszłym tygodniu będę mieć aparat to postaram się pstryknąć parę zdjęć). Ale tak robiłam zapinany sweterek na zamek zwykłym dżersejem na drutach (znaczy się oczka prawe), takim samym wzorem robiłam prostą sukieneczkę. Tylko, że i do sukienki i do, swetra żeby nie było przeźroczyste wzięłam podwójną nitkę.
Dodatkowo zrobiłam ażurowy sweterek na szydełku (taki jak na tym zdjęciu z gazety).
http://www.fotosik.pl/pok...04f1af8f30.html

No i muszę powiedzieć, że wyszlo całkiem fajnie. Ostatnio również zrobiłam sukienkę szydełkiem z falki (półsłupki) a z przodu siateczka i w nią wrobione kwiatki zrobione jak w koronce iralandzkiej - a szydelko miałam numer 12 to jest 2,5 mm. Tak więc całkiem fajnie mi się robiło i na drutach i na szydełku.
Może rzeczywiście spróbuj inny rozmiar szydełka albo inny wzorek.
Aha i zrobiłam jeszcze topik ładnym ażurowym wzorkiem, ale go sprułam bo za bardzo powiększał moją uroczą miseczkę D

Witam,
poszukuję wzoru tej oto spódnicy:

lub innej spódnicy robionej na drutach w koło (drutami z żyłką). Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc.

moslamawe, walczyłam ze schematem i wymyśliłam technikę wycinankowo-rysunkową, dzięku której udało mi się przedstawić wzór.

ale i tak daleko temu schematowi do ideału. mam nadzieję, że ktoś skorzysta sobie z tego. szczególnie początkujący, ponieważ wzór jest prosty jak drut.



dodam tylko, że każdy łuczek w ostatnim rzędzie obrabiamy 10 o. ścisłymi.

formą tej bombki jest piłeczka do ping ponga. połówki bombki maczałam w "Łudze" i naciągałam na piłeczkę (każda część na inną piłeczkę bo jak się dwie naraz naciągnie na jedną to później bombka za płaska wychodzi). po wyschnięciu trzeba połączyć dwie połówki (ja używałam do tego kleju "magic"), ozdobić brokatem i mamy bombkę.



niestety dzwonki były też robione na poczekaniu i nie pamiętam jakiego wzoru używałam...
ale jeśli ja takie zrobiłam to Pani z zamkniętymi oczami zrobi jeszcze lepsze.

pozdrawiam!
Iza

Niestety muszą się przestawić na druty. Wełna, którą kupiłam nie nadaje się na szydełko, bo ma za długi włos. Myślę robić różowy zakładany. Przeglądałam wzory i znalazłam u Anusieczka opis po polsku do tego sweterka. może jeszcze komuś się przyda.
http://anusiaczek.fotosik.pl/albumy/63297.html#e
http://anusiaczek.fotosik.pl/albumy/63297.html#e
http://anusiaczek.fotosik.pl/albumy/63297.html#e
Mam nadzieję, że się nie gniewasz, że tak sie rządzę Twoimi wzorami?

wikifiki, Jasne. Właśnie z myślą o Tobie włączyłam dziś komputer. Wczoraj nie napisałam, że z moich doświadczeń wynika, że moher robić trzeba na grubych drutach czy szydełku. Wzór, owszem ażur, ale najlepiej prosty. Kombinowałam różności i prosty wzór dawał cieńszy efekt. Zaznaczam moj moher nie należał do subtelnych 104m w 50g. Efekt o niebo lepszy niż na zdjęciach.


wsadziłam Ci tu ponczo.
Tak prosto zrobiłam chustki. Masz to u mnie na fotosiku 4-sztuki.
http://bozena4315.fotosik.pl/

wzór prościutki

http://www.fotosik.pl/sho...5431fa4a92973d0

Na ponczo wzoru nie mam, ale zasada jak w chustce, jeśli Cię zainteresuje to służe.
Nie wiem jak Ty, ale ja dostałam ów moher w ilościach różnistych. Mam na myśli kolorystykę i myślę, że łączenie kolorów lepiej wygląda w chustkach.
Powodzenia i pozdrowienia.

Jakie macie plany, postanowienia czy inspiracje na nowy 2009 rok? Inspiracje dotyczace robotek recznych i generalnie plany i postanowienia, czy jakies zmiany. Czy w ogole macie w zwyczaju planowac cos na nadchodzacy nowy rok?

Ja bym chciala nauczyc sie robic na drutach, no i postanawiam tak zrobic w prawdzie zrobilam ze 2 lata temu takia bluzke dla siostry...
....ale bylo to niemal pod calkowitym nadzorem co i jak mam robic, no i jak widac chyba nie za trudne (chociaz ja sie nameczylam).
Chcialabym umiec dziergac wzorami, mieszc kolory, a przede wszystkim rozumiec te wzory i opisy.
Generalnie to chcialabym czytac wiecej, bo w 2008 roku (wstyd przyznac) byl miesiac, gdzie nie przeczytalam nawet 1 ksiazki!

Witam Was bardzo serdecznie
Bardzo lubię robótki ręczne, jakie można wykonać za pomocą szydełka, drutów, frywolitki czy igły i bardzo cieszę się, że znalazłam właśnie to forum. Ostanio nie miałam za wiele czasu, żeby tutaj bywać i jest, to coś nowego, wpierw muszę zapoznać się z samym forum na tyle dobrze, by dobrze zacząć w nim funkcjonować. Jest tu bardzo dużo tematów, więc potrzeba trochę czasu, żeby w miarę swobodnie tu bywać. Ja jestem leworęczna i właśnie to stało się powodem, że szukam pomocy wśród Was. Z szydełkiem i z wzorami na nie nie mam większego kłopotu, żeby je urzeczywistnić ze wzoru na papierze w realną rzecz, ale gorzej jest u mnie z wzorami na druty. Podstawowe wzory, to umię na lewą rękę, gorzej z tymi bardziej skomplikowanymi. Kiedyś próbowałam, ale się zniechęciłam i przerzuciłam się na szydełko i haft. Jestem wzrokowcem i muszę coś zobaczyć, jak się robi, bo inaczej kiepsko z wykonaniem.

Proszę,ale nie wiem,czy coś z tego pojmiesz
Potrzebne:23 dkg włóczki gruba 60m/50g druty nr 12,szydełko nr3 ,80 guzików.
Wzór podstawowy:
1 i 2 rząd-oczka prawe
3rząd-1 prawe,2 narzuty
4 rząd-narzuty zrzucić,z 5 długich oczek prawych,jak z 1 oczka zrobić 5 oczek /naprzemian 1 prawe,1 narzut/
Tłumaczenie jest dosłowne i przyznam szczerze,że nie wiem o co chodzi w 4 rzędzie.Myślę,że po zrzuceniu narzutów zostają oczka prawe z 3 rzędu i z tych oczek prawych należy robić po 5 oczek/czyli z jednego 5/
Przód i tył składa się z 10 prostokątnych fragmentów 3 rodzajów.
fragment1-na druty 12 nabrać 50 oczek i przerabiać wzorem podst 10 cm/8 rzędów/.Wszystkie oczka zamknąć.
fragment 2-robić jak 1-szy tylko na wysokośc 15cm/12 rzędów/
fragment 3-robić jak wyżej tylko zamknąć na wysokości 20 cm/16 rzędów/
Wszystkie fragmenty zakończyć 2-ma rzędami ....i tu nie mogę zaskoczyć o co chodzi,chociaż napewno z tą płatoczka sie spotkałam/płatocznogo wiazania/
Połączyć wszystkie fragmenty za pomocą guzików jak na rysunku.
Szydełkiem zrobić ramiączka wg schematu i przyszyć.

Opis jest tez lakoniczny, bardzo słaby skan, nic nie widać, ale napisze, co dojrzałam

Włóczka 300m/10dag
szydełko 2,5 a druty 1,5-2.
tył - nabrac 109 oczek + 2 oczka brzegowe, dziergac na drutach 5 cm ściagacza. Potem dziergać szydełkiem ażurowym wzorem.
Na jedna częśc przodu trzeba nabrać tez 109 oczek + 2 brzegowe i robic 5 cm ściągacza.
Rękaw to 51 oczek, 5 cm ściągacza. wzór ażurowy robic 25cm
Wzór szydełkowy masz kolo zdjęcia. Rysujesz sobie na papierze modele cześci i przykladasz w trakcie roboty. Nie ma wciecia na rekawy, robi sie prosto.

Jak podasz lepszy skan obrazka to sie doczytamy reszty...
A może ktoś poprawi ten? Mnie sie nie udało

Hala72, nabierasz oczka na okrągły drut i przed zamknięciem w okrąg skręcasz i potem robisz na szerokość jaka ci odpowiada
Tu masz zresztą link do wzoru
http://www.garnstudio.com...d_id=16&lang=en

Może ktoś przetłumaczy bo ja w językach niekumata jestem

Joasiu,czy możesz wstawić jeszcze fotkę?
Spróbuję wstawić tłumaczenie oznaczeń,bo więcej dziś nie dam rady.Ziewam jakbym noc zarwała.
idąc od góry
1.oczko prawe
2.oczko lewe
3.narzut
4.2 oczka razem na prawo
5.1 przeciągnięcie-czyli zdjąc 1 oczko jak do przerobienia na prawo,1oczko prawe i
przeciągnąc je przez oczko zdjęte
6. zdjąc 2 oczka razem jak do przerobienia na prawo,1 oczko prawe i przeciągnąc je przez obydwa zdjęte oczka

Rozmiary:34/36[38/40]42/44
Druty:4,5mm na ściągacz robioni 1o. prawe,1o. lewe,cała reszta na 5mm

pas ażurowy A/12oczek/robić wg schematu1/w rzędach parzystych wszystkie oczka i narzuty na lewo/
pas ażurowyB/12o/robić jak w A,ale wg sch. 2

wzór ażurowy:liczba oczek podzielna przez 12+9[7]3 +2 o brzegowe robić wg schematu 3.Zacząć od 1o brzeg. i ostatnich 2[7]11 rapportu/MS/,powtórzyc rapport i kończyć pierwszymi 7[0]4 oczkami rapportu i 1o.brzeg.Zwracać uwagę na to,aby liczba narzutów była równa liczbie oczek przerabianych razem oraz przeciągniętych.Powtarzać od 1 do 32rzędu.
Próbka:20 oczek i 29 rzedów=10 x 10cm

qrka, mierzyłam co jakiś czas i mi wychodzi jak trzeba
Ostatnio mierzyłam po 74 okrążeniu i miałam 68 cm średnicy, czyli na końcu powinno być według tego dokładnie 100 cm. (w sumie jest 109 okrążeń)
Przeliczyłam Twoje cm - żeby mieć średnicę 100 cm. to po 12 okrążeniach powinnaś mieć 11 cm. średnicy, czyli masz trochę za dużo. Według tych wymiarów wyjdzie Ci koło o średnicy 113 cm.
Nie wiem jak ściśle robisz, ale ja spróbowałabym teraz robić na cieńszych drutach np. 5,5 albo 5 to powinno wychodzić mniejsze.
Kolor jest bardzo fajny i wydaje mi się, że wzór będzie widoczny bo on jest dosyć wyraźny, przecież nie będziesz kupować nowej włóczki (na ten sweter idzie jej dosyć dużo)

gabrysia - dawaj zdjęcie ! Koniecznie też na modelce, bo ja cały czas mam obawy co mi z tego wyjdzie i chętnie zobaczyłabym jak to się prezentuje w naturze

No to daję opis rękawa - wg. oryginału:
Wyciągając kolorową nitkę nabierać od razu oczka po obu stronach na 2 druty. Na każdym drucie mamy po 21 - 26 - 30 oczek (bo tyle oczek przerabiałyśmy kolorową nitką)
Przełożyć te oczka na małe okrągłe druty (tzn. z krótką żyłką) Dodatkowo nabrać jeszcze 4 oczka na ramieniu (czyli tam gdzie te dziury są najbliżej siebie) i 2 oczka na dole (czyli pod pachą). Razem mamy 48 - 58 - 66 oczek.
Pod pachą, zaznaczyć sobie początek okrążenia kolorową nitką.
Przerobić 1 okrążenie oczkami lewymi, potem dalej przerabiać ściegiem gładkim prawym.
Na wysokości 4 cm. zamknąć po jednym oczku z każdej strony dodatkowej nitki. Dalej zamykać po 2 oczka co 6 - 4 - 2,5 cm., czyli 6 - 8 - 12 razy aż zostanie nam 36 - 42 - 42 oczka.
Na wysokości 34 cm. zaczynamy robić wzór według schematu 2 (ten malutki schemat na pierwszej stronie).
Na wysokości 52 cm. zamknąć wszystkie oczka.

To jest dokładne tłumaczenie rosyjskiego opisu - jak zacznę rękawy to napiszę jak to wychodzi.
Na razie wykańczają mnie te okrążenia po 400 i więcej oczek.

Witam. Jestem bywalczynią forum od jakiegos czasu. Mało się udzielam, ale podczytuję.

Robię na szydełku. raczej bez problemów. Teraz chciałabym zrobic córeczce 3-letniej komplet czapke i szalik na drutach. Umiem robić na drutach. Nawet niezbyt skomplikowane wzory przerobię. Ale zupełnie nie wiem jak się zabrać za czapkę. Czy mam zacząć robic od góry czy dołu? Może ktoś mógłby mi wytłumaczyć etapy formowania czapki. Z góry dziekuję.

to sa niestety modele z katalogów - trzeba je ze tak powiem rozpracowac samemu. Ta brazowa bluzeczka jest chyba w okolicach stanika robiona na drutach, ale mozna to spokojnie zstapic szydełkiem. gdzies mam chyba nawet jakies podobne wzory.
Trzeba usiasc i pokombinować. teoretycznie moge to rozrysowac. tak jak Maosia zaluje ze nie mam trzeciej pary rąk.
Utknełam w okolicach karczku. Po zrobieniu kilkunastu rzedow, drapie sie w glowe jak rozwiazac problem pleców i rekawków. bardzo duzo idzie nici na to - poszedł juz cąły kordonek hemery a mam naprawde w sumie niewiele zrobione. wrzuce po pracy fote - i powiem z czym mam problem - moze mi cos doradzicie?

ciesze sie , ze sie podoba
co do wzoru to przyznam ze to moja inwencja , cos podobnego widzialam na bazarze ale bylo robione na bardzo grubych drutach wiec mi sie nie podobalo / podszyte bylo wiatrem/
ja robilam na 100 oczek/kazdy pas/ , dryty 4.5
10 oczek /prawo-lewe/5oczek lewych,20oczek warkocz,5oczek lewych,20 oczeklewo-prawo,5oczek lewych,20oczek warkocz,5oczeklewych 10oczek lewo-prawyc

20 oczek warkocz----> sa to 2 warkocze po 10przerabiane w tym samym rzedzie
jak zszyjesz te 2 pasy zostaje otwor , nabralam na okragly drut i dorobilam golf

dlugosc poncza zalezy od dlugosci pasow , moja synowa jest dosc wysoka wiec pasy byly dosc dlugie , na calosc poszlo 800dkg wloczki
mysle ,ze jasno wytlumaczylam jesli masz jakies watpliwosci pytaj postaram sie wytlumaczyc lepiej

----------------------
pozdrawiam
http://natalia_z.republika.pl/

Witam serdecznie.
Ja również chcę się przedstawić i wkupić w Wasze łaski. Na imię mam Ewa. Jakieś 10 lat temu robiłam trochę na drutach. Teraz zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem. (Na razie na koncie mam jedno wdzianko i zaczęty top.)Zajmowałam się również haftem Richelieu. Fascynuje mnie także haft krzyżykowy. Planów i pomysłów mam dużo tylko czasu niestety mało ze względu na małe dzieci. Ale właśnie dla tych dzieci (ale i dla siebie) chciałabym zrobić coś ładnego.
W moich zbiorach wzorów mam jeszcze niewiele, ale tym co mam chętnie się podzielę.
Wasze prace podziwiam. Może i ja kiedyś będę miała taki dorobek.
Pozdrawiam.

Jestem mańkutem i wzrokowcem i za nic w świecie nie potrafię bardziej skomplikowanych wzorów przerzucić na lewą rękę. Nie potrafię tego robić na prawa rękę, bo dominującą ręką u mnie jest lewa. Nie potrafię nawet ściągacza angielskiego zrobić, jedynie podstawowe rzeczy, oczka prawe, lewe, i związane z tym kombinacje, takie podstawowe. Z warkoczem miałam też problemy, niby odbicie lustrzane, a jednak nie umie. Przedtem miałam więcej cierpliwości, to próbowałam, ale w końcu się zniechęciłam. Może wśród Was jest ktoś, kto mi pomoże i nauka wzorów na druty nie będzie dla mnie męczarnią... Za nic w świecie nie zrobię wzoru z opisu...

Strasznie Wam dziękuję - szczególnie Momslave,bo to inspirowane wzorami od Ciebie
Materiał to bawełna "z recyklingu" a dokładnie spruty biały sweterek ze szmaciaka dał prawie kilogram pięknej, bielutkiej, bardzo grubej bawełny(sonata wydaję się przy tym cieniutka) - uczę się dopiero i nie chciałam ryzykować zepsucia nowej włóczki. Robiłam drutami 2,75 mm więc dzianina wyszła bardzo zwarta i ciepła,ale ciągle mięciutka.
Mała zadowolona, że ma ciepły sweterek, który wcale nie gryzie to się jej pysiaki cieszą
Tteraz chcę jej dorobić ciepłą spódnicę z falbanką u dołu, mam już śliczną niebieską wełnę (też recykling:), ale na razie duuużo pracy i na szydełko i druty spoglądam tylko z utęsknieniem
Dziękuję serdecznie wszystkim raz jeszcze - jeśli moja dłubanina jeszcze cośda,na pewno siępochwale w tym ciepłym miejscu

Witam,
Chcialabym sie nauczyc robic na drutach.
U mnie nikt w rodzinie nie umie - mam ferie chce sie wylamac ;D .

Chce dla siebie przez te dwa tyg. zrobic prosty szalik z pomaranczowej i brazowej welny.
Ale chyba jednokolorowy bo dwu to bedzie chyba ciezko.

Znacie jakis prosty wzor?
Co musze umiec?

Prosze o jak najszybsze odpowiedzi.

Z gory dziekuje.

Hej,

Moze zaczne od tego ze ja nigdy nie obracam robotki takze zawsze przod robotki mam przed soba.


Wogóle sobie nie wyobrażam jak można nie obracać robótki,oczywiście przy dzierganiu na drutach prostych.Jak Ty to robisz?Nie mam zielonego pojęcia.Przecież zawsze robimy od strony prawej do lewej,czyli chcąc zrobić "lewą" stronę dzianiny musimy ją odwrócić.Może dlatego ten wzór wychodzi Ci tak jak wychodzi.
Daję Ci inny opis,może z niego Ci wyjdzie,ale musisz robótkę odwrócić.
Liczba oczek parzysta.
1rząd-oczka prawe
2 rząd-1o.brzeg.*1prawe,1narzut,1 przełożone bez przerabiania*,1o.brzeg.
3 rząd-1o.brzeg.,*1p,narzut przełożyć bez przerabiania na prawy drut,1p*,1o.brzeg
4 rząd-1o.brzeg.*1przełożone bez przerabiania,1narzut,1prawe przerobić na prawo razem z narzutem z poprzedniego rzędu*1o.brzeg.
5 rząd-1o.brzeg.,*2p,narzut przełożyć bez przerabiania*,1o.brzeg.
6rząd-1o.brzeg.,*1prawe przerobić na prawo razem z narzutem z poprzedniego rzędu,1przełożone bez przerabiania*1o.brzeg.
Powtarzać od rzędu 3.
UWAGA: narzuty powstają z nitki narzuconej od przodu do tyłu robótki na oczko przekładane bez przerabiania.

Witam wszystkie Forumowiczki.
Poszukuję schematu na taki szal : robiony z błyszczącej włóczki Katia, rozciągliwy wszerz. Widziałam taki w pasmanterii. Dowiedziałam się że: robiony tylko z oczek prawych z jakimiś dwama narzutami. Te narzuty powodują, że między tymi oczkami jest luźna nitka długości do 1 cm i to powoduje rozciaganie szala. Był super. Zauważyłam, że na początek robi się parę rzędów samych oczek prawych - tylko co dalej Może znacie wzór ? Tylko nie wiem, czy jasno wytłumaczyłam

Mamed, robisz kilka rzędów jakimś prostym wzorem np. dżersejem prawym, potem w rzędzie nieparzystym robisz tak: "wkłuwaj prawy drut w kolejne oczka na lewym drucie, tak jak do przerobienia na prawo, następnie nawijaj nitkę na prawy drut 3 razy i dopiero przerabiaj na prawo. Następny rząd: wszystkie oczka przerób na lewo, wkłuwając drut w pierwsze pasemko nitki, a pozostałe 2 puść luzem."
Próbowałam to zrobić i wychodzi

w/g mnie to miejsce gdzie ma być przecięcie to jest oczka prawe z przodu i mozliwe ze oczka lewe z tyłu lub tez prawe , dajmy na to że wzór tam jest podstawowy chyba same prawe oczka dochodzisz do miejsca gdzie ma być juz przecięcie i teraz pierwszy rząd robisz 1 oczko prawe drugie lewe i tak do końca z tym że dzielisz oczka prawe na jeden drut a oczka lewe na drugi przerabiasz trzecim drutem każda część oddzielnie az do uzyskania odpowiedniej wysokości nastepnie łaczysz wszystko znowu tak jak poprzednio czyli jedno oczka z jednego drutu drugie z drugiego i juz masz kieszonkę .Mam nadzieję że dobrze wytłumaczyłam

ewcoiu Anna.B - moslamawe dobrze to wydłumaczyła - kieszonka na przeciągniecie szalikaq powstaje właśnie w momencie podzielenia oczek;

Kiedyś zrobiłam taki szaliczek

Zobacz - zaczynasz robótkę od 3 oczek, przerabiasz je wzorem fransuskim i w każdym nozym rzędzie z obu stron dodajesz po jednym oczku. Robisz tak, aż osiagniesz potrzebną szerokość - czyli np. jak są to grube nici - to 30 oczek;
Następnie jest Ci potrzebny dodatkowy drut i robisz tak: rozdzielasz oczka - jeno na dodatkowy drut, drugie pozostaje na starym drucie i tak do końca - czyli masz po 15 oczek na każdym drucie; następnie przerabiasz oddzielnie te 15 oczek na potrzebna wysokość (np. 6 - 7 cm) np. wzorem gładkim; po przerobieniu tych 6 - 7 cm - spowrotem oczka przekładasz w taki sam sposób jak dzieliłaś (i drut zapasowy nie bedzie juz narazie potrzebny) - w tej chwili na drucie masz znowu 30 oczek i przerabiasz je ściegiem francuskim na potrzebna długość (czyli troszkę wiećej niz obwód szyji) Następnie znowu powtarzasz fragment z rozdzielaniem oczek (czyli robisz tę kieszonkę) a po zrobieniu kieszonki robisz zakończenie szaliczka czyli z 30 oczek w każdym rzędzie odejmujesz po jednym oczku z każdej strony, aż do zakńczenia robótki.

Myśle, że sie uda

Pozdrawiam

Bla Bla,dziewczyny mają rację,ze marudzisz.
Postawiłaś bardzo nieprecyzyjne pytanie.Malutki sweterk dla jednego może to być na wzrost 55 cm/noworodek/,dla kogoś innego na 3 lub 5 lat.Ty tego nie sprecyzowałaś.Nie napisałaś również,czy ma to być sweterek rozpinany,czy nie.Poza tym nie można podać Ci gotowego przepisu jak nie masz jeszcze włóczki.Grubość włóczki warunkuje grubość drutów ,a dalej ilości oczek.Najpierw kup może włóczkę nadającą się dla dziecka/napewno bez dodatku wełny,bo "gryzie"/,najlepsze są te z dopiskiem "baby",a potem proś o przepis.Ja podałam Ci trochę linków z bardzo dobrymi opisami właśnie krok po kroku.No bo jeśli pisze narzucić ileś tam oczek,zrobić ściągacz na ileś tam cm,potem w ostatnim rzędzie dodać podaną liczbę oczek,zmienić druty na większe/podany nr/,przerabiać wzorem jak na schemacie.Dla skosu dodać co ileś rzędów...itd,itd.Niestety znaczna część jest może nie w języku polskim,ale wtedy można poprosić o przetłumaczenie.Ty nie wybrałaś z tego nic.Czyżby nic Ci się nie podobało?Nie napisałas również jak bardzo jesteś zaawansowana w robieniu na drutach,bo jeśli jestes początkująca,to faktycznie musisz wybrać jakiś prosty model.Jednak musisz zacząć od włóczki.Potem napewno znają się chętne do pomocy.

Jezeli chodzi o druty to jestem odporna na wiedze i trudna do.... nie wiem jak mam zrobic tototo szlufke czy jak tam. no durak ze mnie.


Nie wiem jak masz zamiar robić ten bezrękawnik;chodzi o to czy zaczniesz od dołu robiąc najpierw ściągacz,potem plisę,czy zaczniesz od plisy,a potem w jedną stronę ściągacz,czyli z góry na dół,a z drugiej górną część kamizeli.
Jeśli zaczniesz od ściągacza,to po zrobieniu na odpowiednią długość robisz 3 rzędy ściegiem pończoszniczym,czyli po stronie prawej oczka prawe,a po lewej lewe,inaczej:
1 rząd- oczka prawe,
2- rząd oczka lewe,
3 rząd oczka prawe
Teraz z drugiej strony robótki nowym drutem w ostatnim rzędzie ściągacza nabierasz oczka z poprzecznych nitek/musi być tyle samo co na pierwszym drucie,znów przerabiasz 3 rzędy ścięgiem pończoszniczym.W kolejnym rzędzie przerabiasz 2 oczka razem biorąc jedno oczko z pierwszego drutu,a drugie z drugiego itd.aż do ostatnich oczek.Dalej przerabiasz wzorem ażurowym.
W przypadku zaczynania od plisy,narzucasz oczka na drut,pierwsze 3 rzędy jak wyżej
4 rząd-oczka prawe/na prawej stronie widoczne są jako rząd oczek lewych/
5,6,7 rząd-ścieg pończoszniczy,potem przerabiasz po 2 oczka razem jak pokazane na zdjęciu wyżej/jedno oczko z drutu,drugie z początku robotki/Dalej -ścieg ażurowy.Ściągacz robimy nabierając na drut oczka z 4 rzędu/te widoczne z prawej strony jako oczka lewe/ .
Nie jestem guru,ale tak ja bym to robiła.Nie wiem jak to wytłumaczyłam,ale inaczej się demonstruje,a inaczej tłumaczy stukając w klawiaturę.

czesc ponownie

ciesze sie , ze tu trafilam widze , ze mieszkamy niedaleko siebie w zwiazku z tym mam pytanie a wlasciwie prosbe czy moglabym liczyc na jakas pomoc przy tych frywolitkach jakos sobie nie radze pomimo , ze bardzo duzo robie na drutach i na szydelku to mi cos kiepsko idzie mieszkam w Rudzie wiec do Chorzowa mam niedaleko asiuuuu moze jakas kawusia w knajpce ???? moze moglabys mi pokazc podstawy??? bylabym bardzo wdzieczna ))
chetnie podziele sie wzorami innych moich robotek / druty , szydelko/

pozdrawiam

Jolu, dziękuję!
Anpar, teraz wydaje mi się to proste, ale dochodziłam metodą prób i błędów...
Robisz tak: ściągacz 2 lewe, 2 prawe; później same prawe przez 22 cm; później wzór ściągaczowy, czyli 2 na 2... 6 rzędów i zaczynam plecionkę, do której wykorzystuję 6 oczek: 2 prawe, 2 lewe i znów 2 prawe.
Nitkę kładę przed tymi 6 oczkami, a je przekładam bez przerobienia na drut pomocniczy, który tą nitką oplatam cość luźno 2 razy, następnie wracam do przerabiania oczek; po nich są 2 lewe i znów powtarzam akcję z oplataniem następnych 6 oczek...
lewa strona tak, jak schodzą z drutu, czyli prawe nad prawymi, lewe nad lewymi. Po 8 rzędach robię znów plecionkę, ale nie zaczynam od pierwszych prawych oczek, tylko przesuwam o jeden rząd I tak powstaje ten "niby warkocz"
Pytaj, jak coś niejasne.
Pozdrawiam

bardzo sie ciesze

grzebien zostaje az do konca pracy !!!! jak robi Pani np szalik ktory jest dlugi nalezy grzebien przepiac lub owijac o dzienine --- dzinina nieobciagana bedzie nam sie podwijac co w efekcie uniemozliwi prace !!!!!!!
oczka po wyjeciu drutu sa zakonczone!!!!!!!

-- moze Pani zrobic sciagacz 2 x1 w tym celu do pracy wyciagamy 2 igy a 1 zostawiamy niepracujaca 2 pracuja 1 nie itd!! na drugiej plycie to samo !!! i znowu igly niepracujace wypadaja na przemian z pracujajcymi/ czyli te niepracujace znajduja sie w luce miedzy 2 pracujacymi czy to jassne ?????/

--- po skonczeniu sciagacza podbijamy do pracy wszystkie igly i zwiekszamy gestosc oczek nastepnie dziejemy wzor prawy !!!! / z przodu i z tylu dzienina wyglada tak samo/
wszystko na N reszta na Plain

chcę was się poradzić, Jakie macie sposoby aby robótka na drutach się nie zwijała. Oczywiście jak nie chcę tradycyjnego ściągacza.

zaczęłam od dwóch rzędów ściągaczem ( 1p.o, 1l.o) a później robię wzorkiem, ale mimo to robótka się nadal zwija , co mam z rym zrobić ?????
proszę o pomoc, z góry bardzo dziękuję

To zależy, jakim ściegiem robisz całość robótki. Zwyczajny pończoszniczy się zwija, jak również niektóre ażurowe. Tradycyjny ściągacz można zastąpić fantazyjnym, który stanowi część wzoru lub obrobić szydełkiem. Można też wciągnąć gumkę kapeluszową. Spróbuj zaraz to zrobić i przekonasz się, czy gumka zapobiegnie zwijaniu robótki.

Bernadka, jeśli chodzi o druty to na pewno sobie szybko przypomnisz, ale na pewno z wzorkiem byłoby łatwiej. Ja też takich trudniejszych wzorów bez schematu nie umiem robić. Ja też miałam kilkuletnią przerwę w robieniu na drutach i nawet nie najgorzej mi idzie.
Powodzenia, czekam na efekty.

Ponieważ zdrętwiał mi kciuk i nie mogę igły w ręku utrzymać, wzięłam się za swetr. Wzór banalny (dawno drutów w ręku nie miałam). W zasadzie robię tylko narzuty, oczka prawe, oczka lewe i przerabiam dwa bądź trzy oczka jednocześnie. I mruczę sobie pod nosem: narzut, lewe oczko, lewe oczko, trzy oczka razem na lewo....
A mój mąż na to "trzy oczka razem? co to za sztuczka? śpieszysz się gdzieś?"

Kiedyś robiłam wszędzie, gdzie przyszło mi dłużej oczekiwać. Teraz, niestety, tylko tam, gdzie jest dobre oświetlenie. Przyznaję, że zawsze ktoś przy okazji o coś zapyta, cos podpowie. A kiedyś nawet czekając na wizyte nauczyłam sie nowego ciekawego wzoru (dwustronny) na druty. Wszystko ma swoje dobre i złe strony.Pozdrawiam.

postaram się wytłumaczyć, choć nie jestem w tym najlepsza
załóżmy że ma to być wzór z samych lewych oczek z takim "spuszczonym paseczkiem". Robimy oczka lewe i tam gdzie ma być paseczek robimy jeden narzut i dalej lewe oczka. rząd parzysty to wszystkie oczka przerobione na prawo, łacznie z narzutem. Kolejny rząd to już same oczka lewe - na razie nie interesujemy się oczkiem które narzuciliśmy. Jeśli chcemy, żeby nasz paseczek miał np 10 cm długości to po przerobieniu tych 10cm szukamy pionowego rządka oczek przerobionych z narzutu i po prostu oczko to zdejmujemyz druta i prujemy a dalej robimy oczka tak jak schodzą z drutu. Kolejny rząd to już ilośc oczek pomniejszona o wszystkie narzuty których chcieliśmy sie pozbyć.
W tym sweterku który pokazałać te narzuty są chyba prute na dwóch wysokościach, czyli np co drugi na wysokości 8 cm a pozostałe np po 14 cm.
Mam nadzieję że nie namotałam ci w głowie ...

postaram się wytłumaczyć, choć nie jestem w tym najlepsza
załóżmy że ma to być wzór z samych lewych oczek z takim "spuszczonym paseczkiem". Robimy oczka lewe i tam gdzie ma być paseczek robimy jeden narzut i dalej lewe oczka. rząd parzysty to wszystkie oczka przerobione na prawo, łacznie z narzutem. Kolejny rząd to już same oczka lewe - na razie nie interesujemy się oczkiem które narzuciliśmy. Jeśli chcemy, żeby nasz paseczek miał np 10 cm długości to po przerobieniu tych 10cm szukamy pionowego rządka oczek przerobionych z narzutu i po prostu oczko to zdejmujemyz druta i prujemy a dalej robimy oczka tak jak schodzą z drutu. Kolejny rząd to już ilośc oczek pomniejszona o wszystkie narzuty których chcieliśmy sie pozbyć.
W tym sweterku który pokazałać te narzuty są chyba prute na dwóch wysokościach, czyli np co drugi na wysokości 8 cm a pozostałe np po 14 cm.
Mam nadzieję że nie namotałam ci w głowie ...


Bardzo, bardzo Ci dziękuję.

Znowu czegoś szukam;tym razem jest to prośba do posiadaczy bardzo starych wzorów;szukam mianowicie modeli lub wzorów na sukienki- dla dziewczynek;takich,jakie robiło się co najmniej 30 lat temu;
W kształcie trapezu,sztywne,gruby ścieg[druty,ewentualnie szydełko],jakieś bąbelki albo coś w tym stylu.
Często miały kołnierzyki i bufiaste rękawki.
Takie,jakby babcia zrobiła...
Wzór ma być taki "starodawny",jaki obecnie rzadko[albo wcale] się stosuje

Sukienka właściwie ma być dla dorosłej kobiety,ale ma w niej wygladać jak "stara maleńka" vel "dzidzia piernik"

Halkuk, kamolka07, dziękuję

kamolka07, wzór nie jest trudny. Odkryłam go w książce Grykałowskiej "Ściegi na drutach" którą mam od lat na półce, ale jakoś wcześniej nie zaglądałam do niej. Wymyślałam sama wzory, ale teraz coś mnie do niej przyciągnęło.

Początek to ścieg półpatentowy.

A potem:
I rząd - 1 o. brzegowe, *wszystkie oczka prawe*, 1 o. brzegowe.
II rząd - 1 o. brzegowe, *1 o. lewe, 1 o. zdjąć bez przerobienia na prawy drut (nitkę prowadzić za zdejmowanym oczkiem)*, 1 o. brzegowe
III rzad - jak rzad I.
IV rząd - 1 o. brzegowe, *, 1 o. zdjąć bez przerobienia na prawy drut (nitkę prowadzić za zdejmowanym oczkiem), 1 o. lewe*, 1 o. brzegowe.
Powtarzać rzędy od I do IV.

Wychodzi taki ażurek. Robię na drutach nr. 5, choć na włóczce jest że na nr.4 trzeba, ale za ścisło wychodziło i nie było efektu. Myślę, że jeszcze ładniej by wyszło na drutach nr. 6, ale mi się gdzieś zapodziały

MILAMIRKA! Oj jest za co dziękować, powiem więcej jest to dość dokładnie pokazane i wyraźnie. Już nie mogę się doczekać, dopiero robiłam próbki wzoru, ale coś było nie tak, to ma być bolerko, nie wiem co z tego wyjdzie, bo druty miałam w rękach, może ze dwadzieścia lat temu, i może zrobiłam na nich ze dwa góra trzy swetry, a to bolerko wygląda na trudne, ale spróbuję. Milego dnia, aż skaczę z radości

A widziałyście, jak góralki robią skarpety na patyczkach od szaszłyków i jakie piękne im wychodzą.Próbowałam i nawet coś mi się udało.Druty ogólnie maja swoje przeznaczenia.Te na żyłce można wykorzystać także do robienia serwet, szerokich falban, ale podczas dziergania delikatnych wzorów lepiej jest pracować na sztywnych drutach, aby był widoczny ścieg .Osoby mniej wprawne również powinny korzystać z drutów sztywnych, łatwiej jest nimi pracować i oczka wychodzą równe.

Nie wiem jak można byłoby zrobić taki szalik na drutach z żyłką?Toż to byłaby gehenna.Przeciaganie na tej żyłce spowodowałoby,ze szalik/który i tak jest pracochłonny,bo trzeba "gapić" się we wzór i do tego zmieniać kolory i jeszcze przesuwać oczka na drutach/trzebaby robić o wiele za długo,bo mały obwód,to bardzo częste przeciąganie.To tylko dla bardzo,bardzo cierpliwych.
W opisie jest podane,ze druty mają być ,cytuję:1 set US #9/5.5mm double-point needles ,a to nic innego jak 5 drutów pończoszniczych o średnicy 5,5mm.A na tychże drutach robi sie bez żadnych problemów.
Dla potwierdzenia proszę zobaczyć na link
http://www.patternworks.c...t%20Needles.htm

Witam wszystkie Panie )
Wreszcie znalazłam fantastyczne forum dla miłośniczek (miłośników? ) wszelkich robótek ręcznych!!
Mam 32 lata, od roku jestem mamą cudownej Tusi ( mamy wybaczcie, jak każda jestem zakochana w swoim dzieciątku;)) pracuję jako bibliotekarz i ostatnio ciągle brakuje mi czasu.
Od dziecka szydełkuje - sama sie jakoś tak nauczyłam, robię na drutach - rzadko, i maluję obrazy igła (haft krzyżykowy). Znalazłam tu skarbincę wspaniałych wzorów ) Jak tylko złapię oddech biorę się za dawno odłożone szydełko. Wspaniałe wzory bluzeczek tu widziałam!! Witam wszystkich bardzo serdecznie, myślę, że często tu będę zaglądać

Jolmira, nie gniewaj się, wiem, że Ci przykro, ale postaraj się zrozumieć niełatwą pracę moderatorów.

Bernadka odziedziczyła dział, w którym dziada z babą brak, od dawna nikt się nim nie zajmował- nasza Lady z powodu problemów osobistych nie mogła już tego robić.
Innych chętnych nie znalazłam i się nie dziwię, bo tam łopatą trzeba kopać, żeby do ładu doprowadzić...

Bernadka chcąc zrobić porządki musiała wszystko co nie związane z tym konkretnym działem pousuwać.
Wcześniej ostrzegała kilkakrotnie, że będzie robiła tam porządki.

Robi to tylko i wyąłcznie po to, żeby na forum wszystko było bardziej czytelne, żeby łatwo było znaleźć to czego się szuka.

Mało ma czasu a jednak znalazła go, żeby pomóc i za to jestem wdzięczna Bernadce.

Proszę nie złość się na Bernasię a na przyszłość linki do serwetek najlepiej zamieszczać w dzile z wzorami, z serwetkami..., jeśli szydełkowe, to w dziale Szydełko, jeśli na druty, to w dziale drutowym itd...

Po przedświatecznym sprzątaniu i gotowaniu korzystałam z wolnego czasu w święta i zrobiłam na drutach czapkę i szalik oraz sweterek dla Matyldy kończony wczoraj dosłownie przed samym wyjazdem do Krakowa między pieczeniem kotletów i sznycli... Sweterek wcześnie był niemal gotowy, jednak go sprułam, bo robiłam na raty i wzór wyszedł zbyt luźno. Nie byłam zadowolona- wolam spruć przed zeszyciem. A po spruciu jeszcze raz "wydrutowałam" juz ciaśniej i dało to właściwy oczekiwany efekt.
Uwielbiam robótki i mogłabym tak w nieskończoność dziergać w kaźdej wolnej chwili. A tych chwil ostatnio tak niewiele.

Widziałam ten wzór na osince u rosjanek któraś z dziewczyn go tam szukała zobacz może to to ale jest robione na drutach a nie szydełkiem http://club.osinka.ru/vie...sc&&start=2835a takiej bluzeczki jeszcze nie widziałam

Bernadko to jest tunika robiona na drutach.
Dół to połówki kwadratów
a góra to kratka robiona dwoma narzutami
aby dziury były większe.
Podejrzewam, że wzór na górę jest taki
1. rząd oczka prawe
2 rząd oczka lewe
3 rząd dwa oczka prawe przerobić razem, podwójny narzut
4 rząd oczka lewe, jeden narzut spuścić i drugi przeobić na lewo
5 rząd oczka prawe
6 rząd oczka lewe
przerabiać od rzędu 1 do 6

Wzór dołu tuniki musiałabym robić i wówczas opisa.
Może któraś z koleżanek ma gotowca.

Witam szanowne koleżanki.
Mam do Was pytanie - czy z Puchatki 100% anilana wyjdzie mi jakieś poncho? Zaczęłam robić próbkę szydełkiem nr 4,5 i wychodzi dość grubo i sztywno. może powinnam kupić większe szydełko lub przerzucić się na druty? Może któraś z Was robiła coś z w/w włóczki i podzieli się doświadczeniami?

Pozdrawiam - Ania


Robiłam z puchatki i na drutach i na szydle i bardzo sobie chwalę wyroby.
Ponczo dla siostrzenicy robiłam szydłem 7 mm - wcale nie wyszło sztywne, choc wzór był gęsty. Dla siebie bolerko robiłam szydełkiem 8 mm i jest super mięciutkie.
Mam też drutowy sweterek z puchatki, dziergany drutami 5 mm. Jest jak najbardziej w porządku.






Tak, Aria to kordonek, ale robię nią właśnie na drutach. Lubię ją, bo bluzeczki nie rozciągają się, a w upalne dni są super przewiewne. Jestem dość szczupła, na ściągacz nabieram 100 oczek, a po sciągaczu dobieram do około 120 oczek, w zależności od wzoru. I Ariia jest w wielu kolorach, choć w naszej pasmanterii upierają się jak osiołki, że tylko biała i ecru.
Kiedyś kupiłam taką cieniuteńka nitkę, jakaś mieszanka lnu, bawełny i wiskozy to była, nadziubałam się, a to paskudztwo rozciągnęło się błyskawicznie, z bluzki była sukienka, z blezerka płaszcz. Wszystko trzeba było pruć i robić od nowa, ale już z nitką, tak na wszelki wypadek. Widzę pełno tej włóczki u nas, znowu pojawiła się w sklepie, duży wybór kolorów, ale już nie dam się na nia skusić.

Szajka, ja nigdy tak nie robiłam, ale wydaje mi się, że musisz mieć przód i tył. Oczka możesz zebrać na razie na agrafce lub nitce. Zszyć ramię, na którym nie będzie zameczka, a następnie oczka dekoltu (przodu i tyłu) przełożyć na jeden drut, najlepiej z żyłką, bo inaczej chyba się nie da. No i dalej robić wzorem ściągaczowym golf (2 prawe 2 lewe lub 1 prawe, 1 lewe).
Może ktoś bardziej doświadczony w robieniu na drutach lepiej Ci doradzi.
Powodzenia. Czekam na gotowy sweterek.

przy każdym opisie czy schemacie danego wzoru jest wszystko dokładnie najczęściej opisane, a jak nie to trzeba poszukać podstaw i na nich się wzorować

Ja też niedawno sie nauczyłam robić i na drutach i na szydełku i wszystkiego nauczyłam się przez internet

myslę ż ew wielu miejscach wszystkie podstawy sa dość łatwo i prosto i zrozumiale wytłumaczone a jak czegoś nie wiem to pytam choćby na tym forum. Zawsze znajdzie się dobra duszyczka która mi pomoz ei spokojnie wyjaśni jak i co.

Znalazłam jeszcze coś W moim ukochanym "Harrym Potterze"!
"Harry Potter i Książę Półkrwi", s.83

"Wrócił Dumbledore i Slughorn podskoczył, jakby zapomniał, kto gości w jego domu.
- Och, to ty, Albusie. Nie było cię długo. Jakieś problemy z żołądkiem?
- Nie, tylko trochę sobie poczytałem mugolskie pisma - odrzekł Dumbledore. - Uwielbiam wzory do robótek na drutach."

A dodatkowo Hermiona robiła na drutach czapki dla skrzatów domowych a Zgredek zrobił parę-nie-do-pary skarpetek dla Harry'ego.

a czy wełna "gryzie"? bo ja nie mogę nosić swetrów, zawsze mnie drapią i szukam i szukam czegoś co w końcu mogłabym nosić.
a coś takiego? : Excelent
a Oliwia?
a Merino

Robiłam z Merino mój czerwony płaszczy i Kimono styled Sweater - powiadają, że Merino jest dużo delikatniejsza od naszej wełny - ale mnie trochę podgryza.
Zdaje się masz ten sam problem co ja Zaczynałam od samych akryli, z których też niektóre potrafiły podgryźć. Z czasem jednak skłaniam się do dodatków wełny - mam wrażenie, że powoli przyzwyczajam się do niej - jakoś mniej gryzie.
Osobiście bardzo lubię Merino, jest sprężysta, wygodnie się nią dzierga i ładnie na niej wychodzą wzory. Robię nią na drutach 4mm i jest wtedy mniej mięciutka niż an kłębku (bo na kłenku jest ). Jeśli noszę "na ciele". to czuję lekkie podgryzanie ale generalnie bardzo ją polecam
Oliwii nie nosiłam - mam tylko małą próbkę przysłaną z Inter Fox - wiele dziewczyn ją chwali, mnie się osobiście wydała za "akrylowa".
Z mieszanek wełny z akrylem bardzo mięciutka jest Chainette Oren Bayan'a (możesz też ją wyszukać jako Chainette Madame Tricote. Niestety nie widziałam jej w sklepach internetowych, kupuję ją w lokalnej pasmanterii. Nie mogę też powiedzieć nic na temat zachowania po praniu. Robiłam z niej ostatni golf i jest bardzo mięciutki i nie gryzie.

nula raczej napewno.Te pierwsze dwa oznaczenia/trójkąciki/powtarzają się
często we wzorach.
Mam tylko problem z przetłumaczeniem w 3 linijce.Początkowo napisałam 2o. razem na lewo skrzyżowane,potem poprawiłam na 2o. razem na lewo skręcone.Tera mam wątpliwośc,czy nie ma być to pierwsze,bo skreszczenie to właśnie skrzyżowanie,czy drugie,czyli 2o razem skrecone/nie wiem jak je zrobić/,bo tak wynika ze schematu.Chodzi o to,że ilość narzutów powinna być =ilości ujętych oczek.Przy oczkach skrzyżowanych nic się nie ujmuje.
Kiedyś prosiłam,żeby podawać również zdjęcia,bo wtedy łatwiej jest tłumaczyć ,gdy są jakieś wątpliwości.
A tak a'propos wzorów tego typu,to nie lubię jeśli z lewej strony nie robi się oczek tak jak schodzą z drutów tylko przerabia się tak jak w tym przypadku oczka lewe razem,bo wtedy trudno dopasować które oczko przerobić pierwsze,od której strony,czasem coś trzeba przekładaćitd.Dla mnie to jest koszmar.Tak było ze słynnym fuksjowym sweterkiem robionym wg.chińskiego schematu.

Ścieg koszykowy
Rząd 1 - wszystkie oczka prawe
Rząd 2 - 1 o. brzeg. *przerobić drugie oczko na lewo nie zdejmując z drutu, potem przerobić pierwsze oczko na lewo, zdjąć oba oczka z drutu* 1 o. brzeg.
Rząd 3 - 1 o. brzeg., 1 o. prawe * przerobić drugie oczko na prawo nie zdejmując z drutu, potem oczko pierwsze na prawo, zdjąć oba oczka z drutu* bez oczka brzegowego
Powtarzać na zmianę rzędy 2 i 3.

W praktyce wygląda to tak, jakbyś robiła warkocze 1x1 jeden przy drugim, a w rzędzie niżej to co było pomiędzy warkoczami przeplatasz ze sobą. Mam nadzieję, że nie zagmatwałam za bardzo Wzoru graficznego nie posiadam.

Kabyr narazie nie mam się czym pochwalić, bo jestem baaardzo początkująca - trafiłam na tą stronkę szukając pomocy w nauce-zaczęłam robić troszkę na szydełku i drutach - ale narazie bardzo proste wzory i rzeczy- uczę się - chciałabym być kiedyś tak zdolna jak Wy
Zaczęło się od tego że chciałam zrobić dla lalki mojej córeczki ubranko- a teraz chciałabym zrobić coś dla mojego skarba ale w robótkach ręcznych niestey "raczkuję "

Kath chodzi mi o to, że nabrałam na rękaw 57 oczek i doczytałam, ze:
trzeba robić wzorkiem "kaskada" i w trakcie dodawać oczka. Ale jak długo tym kaskadowym wzorem to sie nie doczytałam


Nabrać 57 oczek na wieksze druty.
Rząd 1. (lewa strona)- 3 prawe, *3 lewe, 3 prawe, powtarzać od * do końca rzędu
Podczas wykonywania wzoru "kaskada" dodawać po 1 oczku z każdej strony w co 12. rzędzie sześć razy. Na drucie ma być 69 oczek.
Kontynuowac robótkę do czasu aż osiągnie długość 23cm od początku.

Główka-

Zamknąć 5 oczek na początku kolejnych dwóch rzędów, 2 oczka na początku kolejnych dwóch rzędów.
Zamknąć po jednym oczku z każdej strony w co czwartym rzędzie dwa razy. Zamknąć po jednym oczku w co drugim rzędzie- 10 razy.
Wykonać jeden rząd bez ujmowania oczek.
Zamknąć 4 oczka na początku kolejnych dwóch rzędów, Zamknąć 5 oczek na początku kolejnych 2 rzędów (uwaga w wersji rosyjskiej w tym miejscu jest błąd, w wersji ang. jest poprawnie).
Zamknąć ostatnie 11 oczek.

Mankiet potem

Dziewczyny kochane mam ogromną prośbę.
Kupiłam wełnę Kashmir z myślą o ażurowym sweterku robionym na drutach Jednak z tej wełny ażury na drutach nie wyglądają najlepiej. Może spróbowałabym na szydełku tylko nie znam żadnego wzoru na taką wełnę. Podstawy szydełka opanowałam, ale zdaje sobie sprawę, że wszystko jeszcze przede mną. Może znajdzie się dobra dusza i pokaże jakiś prosty schemacik lub może link do niego. Te wzory co są na forum chyba są na wełnę cienką.
Z góry dziekuję

serwety są przecudowne, przewspaniałe, prześliczne, przeurocze prze.......co tylko sie da z niecierpliwoscią bedę czekać na dalsze serwety i ich wzory a nawet bedę co jakis czas przypominac o obietnicy wstawiania schematow . Na razie skupiam sie na rozpracowywaniu tych już podanych i robieniu całego stadka drutowych serwetek. Zawsze marzyłam o serwetkach ręcznie robionych ale z szydełkiem to jakos się nidgy nie lubiłam, moją pasją były i są druty ale nigdy nie przypuszczałam że można na nich i serwetki robic! Dzięki, dzięki, dzięki za schematy i za wspaniałe serwtki

Może tez jakiś inny zwierzak tak mieć. Ja trafiłam tą jedną jedyną i wzięłam, bo miała białą rączkę. Że drutów jest 9, dopiero później się zorientowałam. Może szukaj zwierzaków z uszami.

Ostatnio dziewczyna chciała ode mnie tulipankową parasolkę, ale jak zaczęłam marudzić że może nie wyjść tak samo ładna, to dała się namówić na inną. Nie mam czasu na kombinowanie czy na 8 motywów wyjdzie odpowiednio duża, czy może akurat nie.
Robiłam już z dziesięcioelementowej serwetki, ośmioelementową parasolkę i wyszła akurat... ale.. ja dość luźno robię, a tamten wzór miał też dużo łańcuszków, które mnie podobno już całkiem luźno wychodzą. "Tamten wzór" to ananaski, które widać w mojej stopce.
Możesz próbować dodać dłuższe łańcuszki w motywach, ale czy to będzie wystarczająco, to chyba tylko metoda prób i błędów pokaże.

teraz robię taką samą jak czerwoną( też z MAXI) - nie mogę wymyślać wzoru bo jest potrzebna na 15 lutego - i bym się nie wyrobiła, a na 16 drutów zrobię taką http://picasaweb.google.c...661753509919346
chyba że panna młoda będzie chciała inny wzór - ale to nie tak prędko- myślę że mam rok czasu na wykonanie (dla następnej synowej)

Ja pamiętam , że moja babcia robiła na drutach i bardzo to lubiła. Mama moja skolei tyko na szydełku, drobne wzory na obrusach haftem płaskim ,krzyżykowym, i richelieu. Ja szczerze mówiąc byłam ciekawa jak to mama tworzy takie wspaniałości i się nauczyłam i tak ostatnimi latami dziergam co się da, hihi. Mama jeszcze nauczyła swoją bratanicę i tak do tej pory jej zostało. Jak wyszłam za mąz to dołączyła do rodziny taka ciotka. Ale ona to już jest maniaczka. Nie ma chwili kiedy nie dzierga. Aż sama jestem pełna podziwu dla takich ludzi. No a ja jeszcze nie zdązyłam nikogo nauczyć, bo moje kuzynki uważają ze szkoda czasu i ich cierpliwości. Hmm jak dla mnie szkoda że mają taki tok myślenia. Jedyna nadzieja ze bede mieć kiedys córke, aby móc przekazać jej to co tak my forumowiczki uwielbiamy

Niestety ja, nie potrafię prawą ręką ani na szydełku, ani na drutach. Szydełko, to nie problem, ale druty porzuciłam, znam podstawowe wzory, a te bardziej skomplikowane niestety są poza moim zasięgiem poznania i zastosowania w praktyce, dodatkowo jestem wzrokowcem i nie potrafię za nic w świecie z samego opisu coś wydziergać. Muszę widzieć, jak się robi. Ale dzięki temu odkryłam, że na szydełku można też robić piękne rzeczy, a krzyżyki też są ciekawe.
Może zrobić osobny temat: Leworęczni i dzierganie?

Jak kilka dni temu przy jednej z koleżanek z pracy powiedziałam ,że lubię szydłkować, to obudziłam ogólne zdziwienie."Mnie by się nie chciało,to za trudne,jak będę emerytką
to się nauczę"-to kilka komentarzy.
Ja nauczyłam się jeszcze w podstawówce ,pierwszy łańcuszek robiłam wspólnie z Babcią,pózniej długo ,długo nic,ewentualnie obrębiłam jakąś chusteczkę kordonkiem z babcinych zapasów.Dopiero ,gdy zaczęłam pracować w księgarni coś drgnęło, nauczyłam się wtedy dobrze dziergać (robić na drutach też ale bez biegłości)wyłącznie z książek,czasopism,do dziś rozgryzam mamie wszystkie wzory na druty.Zachęcił mnie jeden z klientów,który prześlicznie haftował krzyżykami na płótnie.Złapałam wtedy bakcyla i choruję do dziś(choć z przerwami)Lubię małe formy bo widzę efekty od razu.Dlaczego to robię - cóż własnoręcznie wydziergany drobiazg jest wyrazem miłości do obdarowanej osoby,wszydełkowuję do robótki uczucia i co równie ważne wyciszam się,opróżniam umysł z wszystkich zbędnych ,negatywnych myśli.

DO WSZYSTKICH ROBÓTKOWICZÓW : JESTEŚMY WSPANIALI !!!!!!

:

Witajcie!
Właśnie zajrzałam na tę stronę i zostanę chyba na zawsze !!! Jak tu u was cieplutko i miło!!!. Jak we wczesnym dzieciństwie przy piecyku ! Jak dobrze , że takie miejsce powstało ! Nareszcie mam stały dostęp do netu- więc bedę was czesto odwiedzać. Na początek postaram się czegoś nauczyć- moja przygoda z szydełkiem i drutami miała miejsce..... no mniejsza z tym, we wczesnej młodości w każdym razie. Postaram się odkurzyć umiejętności. Teraz już razem z córcią.A tutaj istna kopalnia pomysłów. Same najlepsze wzory na czasie i w ogóle. Zaczęłam od robienia szydełkowych kwiatków- wszystkie czapki , szaliki, rękawiczki są już ozdobione. Teraz mam ochotę na te przecudnej urody gwiazdeczki bożonarodzeniowe...Nie wiem czy dam radę? Muszę jeszcze poczytać, jakie nici najlepiej wybrac. Serdeczne dzięki tym wszystkim ,którzy przyczynili sie do powstania takiego klimatu !Pozdrawiam was wszystkie ( wszyskich?).
Cynada

Nie zapomnę, jak kiedyś robiłam na szydełku serwetkę ze wzorem w ananasy do której miałam dwukolorowy schemat. Zrobiłam mniej więcej połowę serwetki, kiedy mój mąż zaczął się jej podejrzliwie przyglądać. W końcu zapytał: "dlaczego ta serwetka jest cała biała skoro na schemacie widać, że ma być dwukolorowa?"

Parę lat temu mój tata przechwalał się, że umie robić na drutach. Poprosiłam, żeby zademonstrował swoje umiejętności. Tata nie umiał zacząć więc mu pomogłam. Przyznał, że umie tylko prawe oczka. Zrobił jeden rząd prawymi oczkami, potem drugi... Po chwili się odezwał: "oooo, jednak umiem robić też lewe oczka, nawet nie wiedziałem"... (Oczywiście robił cały czas wyłącznie prawe oczka).

Może Wy też znacie jakieś historyjki...

To sa dwie rozne techniki i nie sposob ich porównać.

Obecnie, od kilku lat, jestem zauroczona szydełkiem.( A całe prawie zycie dziergałam na drutach, chyba od 10 roku zycia. ) Wieksza mozliwosc/wybór wzorów na szydełku. Piekne, bajeczne sploty. Na szydełku od razu widać, czy wyrób jest na miarę. Na drutach trudno przymierzac w trakcie pracy. Często prulam po dojściu do pachy, bo okazywało sie za duze. Ja lubie cienkie ubrania. Na drutach musiałam robic na 2, jest to wtedy dosc żmudna praca. Nie wszystkie wzory mi odpowiadaja, bo podobaja mi się np. warkocze, rózniaste, a takich nosic nie moge, bo poteżają, rozlazą sie na piersiach. Mam wtedy wrazenie, że jestem o kilka rozmiarow wieksza. Na szydełku wyrob jest delikatniejszy.

A prucie, jak piszecie, to koszmar! Oczka się gubia, skrecaja. Najlepiej nie pruć, ale jest to nieosiagalne.

Uczyłam się robić równolegle na drutach i szydełku, już w dzieciństwie. Teraz mam okresy na druty albo na szydełko, ostatnio częściej jednak sięgam po szydełko. Mam jednak wrażenie, że łatwiej się nauczyć najpierw na szydełku, dlatego też od niego zaczęłam uczenie mojej córki - wzór siatkowy wychodzi jej już całkiem zgrabnie.

Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa.
Ja na szydełku umiem robić od dawna ale robiłam tylko proste słupki,żadnych wzorów. Bardziej wolałam robić swetry na drutach.Teraz swą pasję podzielę na pół. Jestem w trakcie robienia firanki do kuchni,chcę zdążyć do świąt, zobaczę co z tego wyjdzie.
Pozdrawiam

Ja koronka klockowa zajmuje sie od niedawna.Nie robie jeszcze koronki na kilkudziesieciu klockach,ale cos juz tam w swoim dorobku mam.Z niecierpliwoscia czekam na wiesci od Violetty,bo mam nadzieje,ze bede mogla czegos sie nauczyc.Poza tym z wzorami na koronke klockowa zawsze sa problemy,bo nie jest ona tak popularna,jak szydelko czy druty..Moze moglybysmy wymienic sie wzorami??

Ależ skąd

Wykonuję swetry i nie tylko na drutach - pierwszy "normalny" sweter, który mam do dziś zrobiłam w wieku 10 lat - uczyła mnie babcia - a potem ja ją hihi nowych wzorów z gazet (Sandra, Mała Diana itp.)

W wieku lat 7 zrobiłam kamizelkę dla córki koleżanki mojej mamy - z bąbelkami w różnych kolorach
Haftuję serwetki haftem płaskim

Mam mini krosno do tkania serwetek - baardzo je lubię

Robiłam frędzle do hust w zespole

Potrafię robić rąbki na szydełku

dobre takie cos, powiedz trudno cos takiego zrobić? nawet nie az taka na wypasie jak Ty masz bo mi jest pod sam silnik potrzebna żeby nie haczyć kolektorem


Hmm a co to znaczy trudno ? Sam nie robiłem, robił mi to spawacz złota rączka Arek
Trzeba wszystko pomierzyć dokładnie, wygiąc, powiercic i zamontować
Kolega Arek wygiął odpowiednio drut, zrobił z tego wzór, pojechaliśmy do firmy która ma odpowiednie prasy do tego i nam wygieli blache zgodnie ze wzorem(50zł wygięcie)
Niektórym może się wydawać co to za problem wygiąć kawałek miękkiej blachy aluminiowej, a jednak :> Ciężko w garażu dogiąć metrową blache na szerokości 1 cm, dlatego oddaliśmy blache do innej firmy.
Później trzeba było to ze sto razy przypasowywać, gdzieś tam dogiąć, wyciąć, wywiercić otwory i przymocować.
Wydech przypasować, bo te kolektory megan racing itp. to się chyba tylko na równy tor nadają, są niżej niż seryjny wydech.
Swoją blachę pogiąłem parę razy, parę razy była prostowane, wreszcie została wzmocniona po środku resztkami takiej samej blachy i już jakiś czas jest ok.
Jak dobrze pamiętam to ja użyłem alu karbowanej 4 mm, bo taką tylko mieli, a czekać mi się nie chciało, to teraz moja blachą centralnie ma grubość 8 mm + te karbowania lekko wzmacniają blache niż gładka, oczywiście gładka strona blachy jest od zew. tak aby auto się ślizgało po nie równościach.

Zależnie Robertinus co chcesz uzyskać z takiej wypalanki. Jak trwałe oznaczenie inicjałów, wzorów lub tym podobnych niewielkich obrazków, to musisz się zaopatrzyć w takie szczypce co stosują elektrycy (mają stożkowe, okrągłe chwytaki) służą im do robienia oczek na przewodach elektrycznych pod mocowanie śrubą. Potem potrzebny Ci będzie odpowiedniej średnicy drut, najlepiej miedziany ok. 1-2mm (łatwo się go kształtuje)
Czyli z druta robisz odpowiednio ukształtowany wzorek, łapiesz go w tym razem kombinerki lub jakieś szczypce zaciskowe (np. używanych przez spawaczy w warsztatach samochodowych) kupisz za "grosze" w markecie.
Podgrzewasz ten wzorek do odpowiedniej temp. i popróbuj na jakiś deskach o podobnej twardości co np. kolba i wypalaj co sobie tam chcesz. Wszystko w Twoich rękach.
Oczywiście potem przepalone resztki trzeba obrobić zgodnie ze sztuką renowacji łoża.

Ma ono wyraznie oznaczone uzwojenie pierwotne i dwa wtorne(?). Opornosc
pierwotnego to okolo 280omow, kazdego wtornego okolo 2. Czy wtorne mozna
laczyc? Jedno z wtornych jest wyprowadzone w przewodach z niebieska
izolacji - raczej cienkie, drugie jest w brazowej i zielonej i w grubszej
izolacji. Jak sie tego trafa uzywa? Tzn. po co ma dwa uzwojenia wtorne?


Oto praktyczna metoda na taki nieznany trafo - sieciowy lub głośnikowy. Ten
ostatni można "chwilowo" potraktować jak sieciowy.
Gdy już wiemy które uzwojenie jest pierwotne (najwięcej omów), podłączamy je
w szereg z żarówką 230V/40W do sieci 230V -
żarówka zabezpiecza nas przed "buum".
Jeśli po włączeniu żarówka będzie się świecić, lub trafo będzie buczeć, lub
będzie się grzać - zaraz to rozłączamy i dajemy sobie spokój z tym trafo -
nie jest sieciowe, lub ma jakieś zwarcia wewnętrzne.

Jeśli jest cisza, brak dymu,  mierzymy woltomierzem (na napięcie zmienne) :
na uzwojeniu pierwotnym powinno być prawie całe napięcie sieci, na
uzwojeniach wtórnych powinny pokazać się pewne napięcia -  będziemy już
wiedzieć jakie napięcia wtórne on daje (bez obciążenia).
Moc transformatora możemy obliczyć z przybliżonego wzoru:   P=0,64*S*S  (S-
przekrój środkowej kolumny trafo w cm kwadratowych).
Teraz robimy eksperyment podłączając trafo do sieci bez żarówki - w jej
miejsce można dać na wszelki wypadek bezpiecznik topikowy (amperarz równy
około  P/230, nie mniej niż 200mA). Jeśli wciąż jest wszystko O.K.  (nie
buczy, nie grzeje się) możemy dokładniej zbadać wyjścia trafo pod
obciążeniem. Obciążamy je opornikami o dużej mocy (wielowatowe) lub
żarówkami  (napięcia już znamy) - samochodowymi, rowerowymi, choinkowymi
etc. lub jakimś obciążeniem aktywny,  mierząc przy tym prąd i napięcie
uzwojenia wtórnego. Dajemy coraz to większe obciążenie (więcej żarówek,
oporniki o niższym oporze). Gdy napięcie pod obciążeniem spada do ok. 3/4
napięcia bez obciążenia uznajemy, że jest to już max. jaki można wyciągnąć z
tego uzwojenia.
Co do łączenia uzwojeń wtórnych - można łączyć szeregowo uzwojenia o takim
samym lub podobnym amperarzu (i grubości drutów) pamiętając, że w zależności
od kolejności końcówek uzwojeń początek/koniec napięcia się albo dodają,
albo odejmują.
Równolegle można łączyć tylko uzwojenia dokładnie takie same (bilifilarne -
nawijane jednocześnie takimi samymi drutami, o tej samej liczbie zwojów).

Powodzenia
Roman


Cos w tym musi byc, bo tasma przy duzej produkcji
jest IMHO tansza niz wiacha drutow.


A nie robi ktoś jakiegoś półproduktu na wzór laminatu do wytrawiania?


.. wiec Ty bedziesz rozsuwal magnesy tak, zeby oslabic ich pole,


A po co? Tę odległość już ustawili poprzednicy. Nie jestem projektantem tylko
szarym wykonawcą (rzemieślnikiem?) bez żadnych twórczych zapędów. Zresztą
gościu który nie zna nawet wzoru na napięcie cewek raczej nie zostanie
Edisonem :).

i jednoczesnie prosil o dobre parametry pradnicy.


Nie chodziło mi o parametry, tylko o zależności pomiędzy ilością zwojów,
grubością drutu i napięciem ew. natężeniem. Przecież jeśli ktoś nie ma
praktycznie żadnej znajomości teorii (bo jeśli by miał, to nie wrzucałby takich
trywialnych pytań na grupę) musi bazować na doświadczeniu empirycznym.
Parametry to dosyć dokładne podali przecież ci, co już zbudowali takie patenty.
Ale ja jestem z tych co to "szkiełko i oko" - przecież oni mogli kłamać, żeby
np. podbudować swoje ego. "Empiryków hasło stare nie przyjmujmy nic na
wiarę" :). U mnie jeszcze jest ten problem, że to w żaden sposób nie może
współpracować z siecią, to musi być całkowicie niezależne od wszystkiego poza
wiatrem. Dlatego chcę poeksperymentować z tymi cewkami. A jest to o tyle łatwe,
że nie trzeba od razu nawijać wszystkich czewek, ani zalewać ich żywicą.

To moze ja poprosze o wyniki praktycznych osiagow tego dziela.


Nie ma sprawy, podeślę na priv, jeśli tylko małżonka nie wyrzuci mnie wcześniej
z domu, co jest bardzo prawdopodobne, choćby z powodu smrodu żywicy. Na razie
wcisnąłem jej kit, że robię hamulce do samochodu, ale prędzej czy później się
przecież zorientuje. Ale to zadanie, że tak powiem, długofalowe. Nie bardzo
mogę określić termin.

Pozdrawiam

Czapla





Orbiter jest rewelacyjny - znacznie łatwiej zrozumieć mechanikę
orbitalną kiedy się samemu "poleci" niż patrząc na wzory i rysunki.
Ale niska orbita to już żadne wyzwanie :) Zachciało mi się dolecieć
na Księżyc. W pobliże Księżyca jakoś się dostałem, ale co potem -
czy ktoś doszedł do tego, jak przejść na orbitę księżycową?
Jak to robiły Apollo?


Witam:)

Zgadzam sie ze orbiter jest rewelacyjny.
Zakladam ze w poblize ksiezyca dostales sie
jak bozia nakazala czyli : najpierw dostosowales
plaszczyzne wlasnej orbity do orbity ksiezyca a potem
uzyles transfer MFD aby w odpowiednim momencie
przyspieszyc w kierunku aktualnego wektora predkosci (klawisz '[')
Jednak do ksiezyca mozna doleciec "na rympal" z kazdej orbity :)
(co bedzie paliwozerne i niebezpieczne szczegolnie w przypadku
gdy ksiezyc nie wychwyci cie z powodu zbyt duzej predkosci)

W poblizu ksiezyca przelaczasz sie na jego orbite shift -O
,jako cialo odniesienia wybierasz oczywiscie "moon" .Ustawiasz sie
przeciwnie do wektora predkosci (klawisz ']') i czekasz az osiagniesz
perychelium (peryapsis) (czas do perychelium pokazuje peT).
W perychelium dajesz fula po gazie , obserwujac ksztalt orbity i
wskaznik Ecc.W pewnym momencie orbita z hiperboli przejdzie
w elipse.Zmniejsz ciag .W momencie gdy Ecc osiagnie wartosc
bliska 0 wylacz ciag.Jestes na orbicie ksiezyca.
Teraz mozesz obserwowac wschod ziemi :]

loras

Igor Wawrzyniak    | PGP public key: https://crypto.eu.org/key.asc
"Najwyższa pora zrezygnować z członkostwa w Towarzystwie Filozoficznym
i zająć się robieniem na drutach"




Cześć,
Efekt naskórkowości dotyczy żyły przewodnika a nie całego kabla czyli w
kablu koncentrycznym dotyczy wewnętrznej żyły miedzianej.
Model kabla koncentrycznego należy rozpatrywać jako układ o stałych
rozłożonych.
Dla uproszczenia | w obliczeniach inżynierskich podaje się impedancję
falową kabla (np. 75 omów TV, 50 omów dal kabla sieci komputerowej) Obwody
nadajnika/odbiornika oblicza się tak aby było dopasowanie do impedancji
falowej. Jeśli nie ma dopasowania | pojawiają się odbicia interferencje
itp. Sięgnij do dowolnego podręcznika elektrotechniki teoretycznej |
rozdział linie długie.
Wracając do efektu naskórkowości:
- przykładowo dla drutu miedzianego o średnicy 1mm rezystancja takiego drutu
rośnie z częstotliwością sygnału który chcemy przepchać przez drut| jest
taki parametr jak głębokość wnikania (znowu obliczenia inżynierskie)
i oblicza się go po to aby np. nie nawijać transformatorów w.cz. grubymi
przewodami bo to nie ma sensu (średnicę przewodu przyjmuje się 3xgłębokość
wnikania).
Literatura jak wyżej.
Jeśli chodzi o nośnik informacji to jest nim cały kabel | inaczej by się
robiło kable z dielektryka ! (No i są | światłowody)
Pozdrawiam.
Jan Niziołek


O.K. Doskonale rozumiem na czym polega efekt naskórkowości. Wiem, że
mając drut zbudowany z jakiegoś przewodnika, jego rezystancja rośnie wraz
z częstotliwością płynącego przezeń prądu. Natomiast chodzi mi o fizyczne
zjawisko powstawania fali EM wewnątrz dielektryka który znajduje się
pomiędzy żyłą (niekoniecznie musi być miedziana) a ekranem. Otóż gdy
zwiększa się grubość żyły przewodzącej prąd, rezystancja maleje( dla w.cz.)
a więc maleje i tłumienność kabla. Natomiast Kabel koncentryczny ma
taką właśnie specyficzną budowę, że podobno nie tylko prąd jest w nim
nośnikiem informacji ale i fala EM powstająca między żyłą a ekranem.
Chodzi teraz jaki wpływ mają parametry dielektryka (jakościowe i ilościowe)
na właściwości tej fali, oraz jaki wpływ ma owa fala na tłumienność kabla.
Obawiam się, że tego nie ma w podręcznikach do elektrotechniki, one bowiem
traktują kabel koncentryczny w konteście matematycznego (różne wzory,
impedancje falowe itp) i elektrycznego (schematy zastępcze) opisu zasady
działania
takiego kabla. Natomiast mi bardziej zależy na opisie zjawisk fizycznych
zachodzących w układzie kabla koncentrycznego przez który płynie prąd w.cz.

Pozdrowionka
Przemysław Dębski